-
Tak niesamowicie Cię pożądam...
Data: 13.05.2022, Kategorie: tramwaj, tłok, nieznajomy, Autor: Grzechunio1978
... jesteś tylko Ty i ja. Penis mi rośnie i rośnie. Ułożony w dół w slipkach, mocno je naciąga, wręcz próbuje je rozerwać. Jest mi tak dobrze. Sztywniejąc zaraz będzie wtulał się w Twoje pośladki. Kurczę, nie mogę na to pozwolić. Co zrobisz jak poczujesz że mi stoi, pewnie zaczniesz krzyczeć zboczeniec. W innym wypadku poczujesz się speszona i zawstydzona, czego też nie chcę. Staram się odsunąć choć odrobinę biodra od Twojej wystającej dupci. Robię odrobinę przestrzeni między nami. Korzystając z tego i dyskretnie przez spodenki układam go w górę, aby mógł swobodnie stać. Od razu czuję jak napływa do niego jeszcze więcej krwi. Nie mam żadnych hamulców, podniecam się Tobą i nakręcam. Czuje jakby pulsująca krew miała mi zaraz rozerwać wielkiego żołądzia. Zastanawiam jak byś zareagowała, jakbyś odkryła, że facet za Tobą jest od początku podróży napalony na Ciebie. Że stoi mu członek i prawie Cię nim dotyka. Tramwaj kolejny raz przyhamował i pech chce, że wpadam na Ciebie zamyślony postawionym przed sekundą sobie pytaniem. Przez krótką chwilę naciskam moim nabrzmiałym do granic możliwości członkiem na Twoje pośladki. On idealnie wpasowuje się w rowek Twojej dupeczki na króciutką chwilę. Na szczęście prawie nieodczuwalnie w tak dynamicznej sytuacji. Jestem przekonany, że nie poczułaś go, ale i tak obserwuję Cię czy nie zareagujesz. Nie mogę w to uwierzyć. Przed paroma sekundami mój twardziel naprężył się do granic bólu w Twych pośladkach, a Ty nie jesteś tego świadoma. ...
... Podnieca mnie to. Choć tak naprawdę wolę, żebyś wyczuła jak się tu prężę i wypięła się dla mnie. Zaczynamy się mocniej pocić w tym ukropie. Działa rozpalająco na mnie Twoja wilgotna, błyszcząca od potu skóra. Czuję jeszcze większe stężenie Twoich feromonów wokół. Rany, jaką mam ochotę polizać te spocone ramiona, szyję, kark. Nagle tramwaj mocniej niż zwykle hamuje i kolejny raz wpadam na Ciebie. Całym ciałem przyciskam Cię, a Ty stoisz mocno na nogach trzymając się. Czuję jakby to się działo w zwolnionym tempie. Bezwładnie napieram na Ciebie, aż z trudnością utrzymujesz równowagę. Biodrami mocno wpadam na Twoją dupkę, aż mój wielki fallus wdziera się tym razem mocniej i nieco głębiej w pośladki. Czuję eksplozję gorąca, gdy niekończąca się chwila bezwładnego ruchu sprawia, że tak pięknie poznaję Twoją dupeczkę. Mam wrażenie, że mi go rozrywa tętniąca w nim krew w kulminacyjnym momencie, aż z rozkoszy cichutko stękam Ci do uszka. Hamowanie ustaje i ponownie odzyskujemy równowagę. Nie wiem gdzie się schować. Mówię Ci zmieszany tylko krótkie przepraszam. Czerwony jak cegła, staram się troszkę odsunąć od Ciebie. Męczy mnie, że nie reagujesz na to w żaden sposób, ani słowem, ani spojrzeniem. Jest mi tak wstyd, że nie wiem co ze sobą zrobię przez następne prawie 10 minut. Stoję nieruchomo i łudzę się, że może jakoś nie poczułaś, tego krótkiego, ale intensywnego spotkania swoich pośladków z moim penisem. Sekundy mi się strasznie dłużą. Stoję skrępowany, ale nadal napalony na Ciebie. ...