-
Tak niesamowicie Cię pożądam...
Data: 13.05.2022, Kategorie: tramwaj, tłok, nieznajomy, Autor: Grzechunio1978
... Moment, gdy naparłem moją męskością na Twój tyłek, kiedy tak wyraziście poczułem jego krągłość, wciąż jest żywy w moich myślach. Och będzie mi stał, na każde wspomnienie tej podróży. Spoglądam na zegarek, jeszcze 4 długie minuty będę się tu palił ze wstydu i męczył z prężącym się kutasem w spodenkach. Do tego znów nasze ciała są niebezpiecznie blisko. Tak blisko, że znów czuję, że delikatnie muskam nim Twoje pośladki. Szybko odsuwam biodra od Ciebie, ale równie szybko Twoja dupeczka jest przy nim z powrotem. Czuję, jak znowu nasze ciała się stykają, a Twoja dupcia napiera na mnie. Stoję osłupiony, nie jestem do końca pewny czy to się dzieje, czy to czasem nie kolejna fantazja. O tak, moje wątpliwości właśnie się rozwiewają. Czuję jak Twoja pupa się troszkę wypina i przytula do mojego krocza. Jeszcze troszkę osłupiały, nie jestem pewien jak zareagować, ale zaczynasz nią delikatnie i dyskretnie kręcić i już wszystko wiem. Przyciskam do niej tego wielkiego grubaska. Leży wygodnie w rowku. Jest długi, ciągnie się między pośladkami okrągłej dupeczki. Starasz się rozluźnić pośladki, a ja instynktownie silniej go dopycham do rowka. O jak mi dobrze i wygodnie. Chcę zatrzymać czas, aby ostatnie minuty podróży się nie kończyły. Chwytam Cię w pasie za wilgotny brzuszek i jeszcze mocniej przyciskam. Przyklejony do Ciebie, rozglądam się i sprawdzam czy jesteśmy wystarczająco dyskretni. Aaaaaach, chcę być w Tobie. Wyobrażam sobie że Cię ostro posuwam. Wbijam rozpalonego pytonga w ...
... Ciebie. Głęboko w ciasne niebiosa. O Fuck, jak fantastycznie. Czujesz jak gruba pałka próbuje się wepchnąć głębiej między Twe spięte półdupki. Raz za razem, powoli i rytmicznie, drobnymi ruchami. Raczej nikt nie widzi co robię. A jeśli nawet to chyba nie jestem w stanie się powstrzymać. Wykorzystuje ostatnie chwile, przystanek tuż tuż. Staram się jak najlepiej skrywać moje emocje. Moje pośladki się napinają i ściskają co jakiś czas, dyskretnie, ale rytmicznie. Do szaleństwa doprowadza mnie myśl, że Ty też pragniesz czuć mnie teraz w sobie, ale nic więcej nie będzie w tej chwili. Mam ochotę dać upust mojemu podnieceniu. Jak obłąkany z podniecenia, nie będę zważał na ludzi. Podciągnę Ci spódniczkę, szybkim ruchem zsunę majteczki na uda, wyciągnę go ze spodenek i wejdę w Ciebie. Przystanek na horyzoncie, a ja mam ochotę na wiele więcej. Nie potrafię się opanować, zjeżdżam ręką niżej. Kładę Ci dłoń na łonie i je masuję przez spódniczkę. Czułem jak zadrżałaś jak Cię za nie chwyciłem. Trzymam i zastygam w bezruchu. Tramwaj zaczyna hamować. Uwielbiam kobiece tyłki. Masz taką świetną dupę. Mam marzenie żebyś ją wypięła dla mnie. Chcę Ci z rozkoszą lizać obie dziurki. Drzwi się otwierają. Uwalniam Cię z uścisku. Ruszamy powolnie do wyjścia. Uzmysławiam sobie, że nie widziałem jeszcze Twojej twarzy. Moja ciekawość rośnie. Zaraz spojrzę Ci w oczy. I co będzie się działo za moment? Może wciąż podnieceni padniemy sobie w objęcia i będziemy się namiętnie całować bez końca na ...