1. Marta i ksiądz proboszcz. Kolędowanie, spowiedź…


    Data: 03.06.2022, Kategorie: ksiądz, nauczycielka, pończochy, spowiedź, Autor: historyczka

    ... podwiązkami do mocowania pończoch. Nadawało mu to niezwykle seksownego charakter. Mikołaj rozdziawił usta.
    
    – Ale… takie… dziwkarskie! – wyszeptał do kolegi.
    
    Marta zawstydziła się, słysząc szepty, ale też doskonale wiedziała co im pokazuje. Często specjalnie zakładała ten gorset i pończochy, żeby tylko poprzeglądać się w lustrze. Słowo: „dziwkarskie” bardzo na nią podziałało.
    
    "Pewnie gnojki nie raz w klasie zastanawialiście się, co mam pod spódnicą… to już teraz wiecie jakie noszę cudeńka…"
    
    Starała się stworzyć wrażenie, że łapie z wieszaka spódnicę przypadkowo, byle jak najszybciej się przebrać i nie zmuszać gości do czekania. W gruncie rzeczy, wybrała najodważniejszą mini.
    
    "Kurcze… rzeczywiście strasznie krótka! Czy aby nie będzie widać koronek pończoch?!"
    
    Pędem wybiegła do łazienki. Oszołomiona, zapomniała zamknąć drzwi. Już miała zdjąć spódniczkę, gdy zdała sobie z tego sprawę. Najpierw zawstydziła się jeszcze bardziej, ale potem poczuła ekscytację faktem, że może być podglądana.
    
    "A więc zaraz mogą zobaczyć moją pupę w samych majtkach… Nogi w pończochach." – Speszona przerwała zdejmowanie spódnicy, jakby się nad czymś zastanawiała.
    
    Ministranci jednym susem stanęli przy drzwiach łazienki. Wyraźnie zniecierpliwieni wybałuszali oczy.
    
    – No dalej suczko! Rozbieraj się! – szeptał zniecierpliwiony dryblas. Marta usłyszała ten tekst, choć oczywiście udawała, że nie słyszy. Ale… zastosowała się do komendy! I gdy padło polecenie, posłusznie zaczęła zsuwać ...
    ... spódniczkę. Chłopcy otworzyli usta ze zdumienia. Zobaczyli pupę nauczycielki. A zaraz potem nogi w pończochach.
    
    – Jezu, co za striptiz! – szepnął mały.
    
    Marta nie spieszyła się z zakładaniem nowej spódniczki, jakby nad czymś myślała, jakby gdzieś zaglądała. Nachyliła się w stronę umywalki, tym samym wypinając tyłek w stronę chłopców.
    
    "A niech sobie gówniarze mnie pooglądają… Niech widzą mój duży, ale przecież krągły zadek... Boże… tylko dlaczego... dlaczego, dlaczego mnie to tak cholernie podnieca?!"
    
    – Reeety! Patrz! Jak doskonale widać pośladki! Majtki chowają się między nimi…
    
    – Jak to stringi… Ale ona ma boską pupę! Fantastyczną! Taką dużą, a jaką cholernie zgrabną!
    
    Wreszcie zaczęła nasuwać skąpą spódniczkę. Robiła to także powoli i zmysłowo. Powoli układała ją na tyłku, potem z namaszczeniem zasuwała zamek z tyłu. Przejrzała się w lustrze. Rzeczywiście miniówka była tak kusa, że Marta musiała ją nieco obciągnąć, żeby nie odkrywała koronek pończoch.
    
    "O kurcze… ledwie co zasłania, to dla mężczyzn tak erotyczne miejsce… Gdy siądę, będzie mi je widać! Ale… cóż… niech się dzieje."
    
    Chłopcy byli pod ogromnym wrażeniem, tego co widzieli. Obaj mieli te same myśli: natychmiast wparować do łazienki i gwałtownym szarpnięciem, zadrzeć ich nauczycielce tę krótką kieckę.
    
    Gdy Marta weszła do pokoju w seksownej spódniczce, ksiądz zaniemówił. Mało mu kropidło nie wypadło z ręki. Chłopcy aż rwali się, żeby powiedzieć coś w stylu: "ale pani kusząco wygląda" - jednak ...
«1...345...23»