1. Rzeźbiarz


    Data: 07.07.2022, Kategorie: pieszczoty, delikatnie, Autor: badmatartist

    ... na niebie świeciły tysiące słońc. Jeden długi, dziki krzyk. I zapada cisza, przerywana tylko szmerem płynącej wody.
    
    Uwielbiam to świeże, rześkie, górskie powietrze, zwłaszcza o poranku. Czasami sobie myślę, że spieprzyliśmy czas dany nam na Ziemi. Mózg wygrał nad instynktem, nad zębami, pazurami i grubym futrem. Zbudowaliśmy wielką cywilizację, przy okazji mordując siebie nawzajem i właściwie wyszło na to, że i tak najlepiej czujemy się gdzieś głęboko w górach, w głuszy, wśród szumu drzew. Nienawidzę ludzi. Nienawidzę ich do tego stopnia, że żałuję, że sam urodziłem się człowiekiem. Ale z drugiej strony cieszę się, że nim jestem. Sam zbudowałem ten dom, od fundamentów po dach, zadbałem o wszystko byle tylko żyć tutaj samotnie, żeby nie brakowało mi niczego. Gdy jestem głodny – poluję, gdy jestem spragniony – piję wodę z pobliskiego strumienia, gdy marznę – palę drwami w kominku. Żyję w zgodzie z naturą i w zgodzie z sobą, ale nie stworzyłbym tego wszystkiego bez ludzkich osiągnięć. Nie mielibyśmy ciepłej wody pod prysznicem gdyby nie źródła geotermalne. Nie ...
    ... polowałbym tak dobrze gdyby nie strzelba, kule, proch. Jestem skazany na bycie człowiekiem, więc dlaczego nie miałbym korzystać z tego co stworzył mój gatunek? Co nie oznacza, że muszę żyć wśród ludzi. Wybrałem samotność, tylko ja, góry, las, strumień. Ale do jasnej cholery człowiek jest zwierzęciem stadnym! Dlatego pojawiłaś się Ty Jane. Żebym nie zapomniał jak brzmi ludzki głos, żebym nie zatracił gdzieś w sobie ludzkich odruchów i uczuć. Żebym pamiętał czym jest szczęście, miłość, seks. Cieszę się, że mogę wieczorami położyć się obok Ciebie przy kominku i patrzeć w ogień, jak kiedyś nasi przodkowie. Widzisz Kochana, gdyby nie Ty, gadałbym chyba do drzew. Chociaż to wcale nie byłoby takie najgorsze. Bo z kim, jak nie z Tobą zasypiałbym i budził się co rano? Z kim? Chyba tylko z górskim wiatrem, szmerem strumienia i wspomnieniami przeszłości... Wiesz co, Jane? Uwielbiam to świeże, rześkie, górskie powietrze, zwłaszcza o poranku. Powiem Ci, że nachodzą mnie czasem dziwne myśli. Zastanawiam się ostatnio, czy Ty w ogóle mnie kochasz? Czy masz po prostu serce z kamienia... 
«123»