-
Sierpniowy urlop
Data: 30.07.2022, Kategorie: wycieczka, urlop, studenci, Autor: Baśka
... mężczyzny, co znowu przy mojej budowie dało wyjątkowo dobre wrażenie. Czułam go niesamowicie mocno, a każde jego pchnięcie dochodziło bardzo głęboko. Ten stan rzeczy spowodował, że moja Cipka szybko puściła soki, a ja cała ulegałam systematycznemu podnieceniu, osiągając wyjątkowy poziom podczas jego strzału. Chwilę na mnie poleżał, po czym wstał i powiedział - jeszcze się spotkamy. Po takiej uczcie nie bardzo miałam ochotę wieczorem na chłopaków, ich to trochę zmartwiło, ale umówiliśmy się na następny dzień, że pójdę z nimi. Piątek, znowu "żarówa" lała się z nieba, ja wyszłam w bluzce, którą zaraz za płotem zdjęłam i w luźnych szortach. Po wejściu w las, wzięłam ich za ręce mówiąc, że mam chęć nadrobić wczorajszy wieczór i życzę sobie szybka sztafetę. Reakcja była błyskawiczna i za moment już nie było na mnie nic tekstylnego. Akurat znalazło się właściwe miejsce, na którym mogłam bezpiecznie przyklęknąć, umożliwiając chłopcom wejście we mnie od tyłu. Trzeba przyznać, że spisali się dobrze, Karol doprowadzając mnie do orgazmu, Marek ten orgazm powtórzył. Po tych "ćwiczeniach" musieliśmy chwile odpocząć i poszliśmy dalej. Chłopcy ogłosili konkurs na najładniejszą szyszkę świerkowa. Szyszki świerkowe mają taki wydłużony, cylindryczny kształt, są dosyć długie i grube. Nie zastanawiając się głębiej nad sensem tego konkursu dalej chodziliśmy po lesie, oni notowali swoje spostrzeżenia, ja próbowałam zrobić jakieś ciekawsze zdjęcie no i zbierałam te szyszki. W ten sposób ...
... doszliśmy do miejsca, gdzie miał bardzo ładne zakole leśny strumyk. Postanowiłam się w nim opłukać, chłopcy zresztą też, ale później trzeba było się wytrzeć. Najpierw chłopcy wytarli mnie, a później siebie. W tym ich wycieraniu postarałam się wziąć aktywny udział. W miejscu, gdzie, można powiedzieć, biwakowaliśmy był duży kamień, na którym ja usiadłam, tym sposobem mogłam mieć przed sobą ich obu, a właściwie ich wiotkie jeszcze w tym momencie pałeczki. Ale mój języczek okazał się na tyle sprawny, że po chwili ich pałeczki nabrały właściwych kształtów i sytuacja się zmieniła. Wykorzystując wysokość tego kamienia mogłam się o niego wygodnie oprzeć rękoma, wystawiając w odpowiedni sposób biodra. Tym razem Marek był pierwszy rozpychając się w mojej cipce bardzo mocno, co spowodowało głośne moje pojękiwanie narastającego podniecenia, aż poczułam jak pęcznieje i dochodzi do wytrysku. Skwitowałam to głośnym krzykiem. Woda była blisko, więc szybko podmyłam się, aby pałka Karola nie straciła swojej mocy, ale tym razem położyłam się na kamieniu plecami, co dało trochę więcej swobody Karolowi, a przez to mocniej go czułam, tym bardziej, że pode mną był twardy kamień. Każde jego pchnięcie czułam bardzo głęboko, przez co moje podniecenie przyszło dosyć szybko, a gdy tylko poczułam, jak tężeje przed końcowym skokiem, oboje wydaliśmy z siebie okrzyk uniesienia i zadowolenia. Już później doszliśmy spokojnie do domu. Wieczorem przyszli z własnym zaopatrzeniem, to znaczy przynieśli kilka ...