1. Rozmowa o pracę młodej fetyszystki


    Data: 20.08.2022, Autor: DonGiovanni

    ... odkrytymi palcami. Wstałam, podeszłam do półki i wzięłam je do rąk.
    
    – Te są chyba za duże. – Usłyszałam głos sprzedawcy. – Jaki jest rozmiar panienki stopy ?
    
    – Trzydzieści siedem. – Odparłam.
    
    – Proszę poczekać. Zaraz przyniosę.
    
    Po chwili powrócił z właściwym opakowaniem. Wyjęłam nowe buty po czym zdjęłam adidasy. Po całym dniu chodzenia zapach moich stóp był bardzo intensywny a mokre od potu rajstopy przylegały do palców.
    
    – Czuję że dużo dziś panienka chodziła. – Skwitował rozchodzący się w powietrzu aromat.
    
    Zarumieniłam się po czym uśmiechnęłam nieznacznie.
    
    – Ma pani piękne stopy, proszę pozwolić. – Powiedział po czym wziął pachnącego nowością buta i założył mi go na stopę. Czynność tę powtórzył z drugim patrząc w międzyczasie w moje krocze kiedy zmieniałam nogę. To mnie podnieciło. Założyłam więc nogę na nogę i uniosłam ją tak, że znalazła się na wysokości wzroku sprzedawcy.
    
    – Czy podoba się panu ? – Zapytałam.
    
    Zrobił coś czego się nie spodziewałam. Delikatnie zbliżył nos do moich palców i zaciągnął się mocno moim aromatem. Zrobiłam się „miękka”. „Obcy facet wącha moje stopy.” – Pomyślałam.
    
    – Niech panienka zostanie w tych butach. To się spodoba szefowej.
    
    W tym samym czasie usłyszeliśmy, że ktoś wchodzi od strony zaplecza.
    
    – O, jest pani Krysia. Proszę tu poczekać.
    
    Poszedł na zaplecze. Z rozmowy, w której dominował dojrzały damski głos, dosłyszałam że mężczyzna ma imię Artur. Właścicielka poleciła mu zamknąć sklep.
    
    – Proszę. ...
    ... Pani Krystyna czeka na panią. – Powiedział po powrocie.
    
    – Dziękuję. – Odrzekłam obciągając kieckę.
    
    Przeszłam na zaplecze, na którym oprócz regałów mieściło się biurko i kanapa. Moim oczom ukazała się blond kobieta, średniego wzrostu, w wieku około trzydziestu pięciu lat. Ubrana była w żakiet i spódnicę oraz czarne nylony. Jej twarz zdobił wyraźny makijaż.
    
    – Dzień dobry. – Przywitałam się.
    
    – Witam. – Odparła przyglądając mi się bardzo wnikliwie. Zatrzymała wzrok na butach. Rozpromieniła się po czym dodała:
    
    – Usiądź na kanapie.
    
    Wykonałam polecenie i założyłam nogę na nogę. Rozmowa trwała kilka minut. Opowiedziałam o sobie a ona zreferowała czym zajmuje się jej firma. Dowiedziałam się że Artur jest dziś ostatni dzień bo musi nagle wyjechać. Nie było więc możliwości przeprowadzenia wcześniejszej rekrutacji. Przedstawiła mi zakres obowiązków po czym zapytała:
    
    – A więc byłabyś zainteresowana?
    
    – Tak, proszę pani.
    
    – Czy zdajesz sobie sprawę jak wielka jest konkurencja ? Musisz wiedzieć jak zachęcić klienta. Po pierwsze istotny będzie twój strój. Proszę nosić krótkie spódniczki i buty z odsłoniętymi stopami.
    
    – Nie ma problemu. – Zapewniłam.
    
    – Podejdź do tego pudełka, które leży pod oknem i podnieś je nie kucając. – Poleciła.
    
    Domyśliłam się o co chodzi. Wstałam i nie poprawiając garderoby podeszłam do przedmiotu, po czym nachyliłem się i podniosłam go. Czułam jak spódniczka mi się podnosi i obnaża dolne partie pośladków przeciętych paskiem czarnych ...