1. Fan Art


    Data: 24.08.2022, Kategorie: deadpool, fan art, fan fiction, avengers, Autor: deal

    Ostatnie pociągnięcia czerwonej kredki uwypukliły potężną muskulaturę rysowanej postaci. Jeszcze tylko kilka kresek czarną i... jest! Z zadowoleniem odchyliła się na krześle, by ogarnąć spojrzeniem cały rysunek. Czerwony strój z czarnymi elementami komiksowej postaci mocno opinał umięśnioną sylwetkę. Stworzyła go. Stworzyła na nowo, w pozycji opartej plecami i jedną stopą o dłuższy brzeg kartki. Stał tam z wyciągniętą przed siebie dłonią, na jednym z obleczonych rękawicą palców balansował nożem na czubku ostrza, drugą rękę miał opuszczoną przy boku. Z kocim uśmiechem skupiła wzrok na szczupłej talii marvelowskiego antybohatera. Postać sprawiała wrażenie jakby miała za chwilę odepchnąć się od brzegu szkicownika i podrygując przemaszerować na drugi koniec kartki. Jej wzrok padł w końcu na maskę skrywającą twarz, wygiętą brew i, zdawałoby się, zaciśnięte z irytacją wargi. Dałaby głowę, że jeśli będzie patrzeć jeszcze chwilę, usłyszy z kartki zrzędliwe „co się gapisz, tępa dzido?”. Rozbawiła ją ta myśl i zadowoleniem stwierdziła, że udało się uzyskać pożądany efekt.
    
    - Jak żywy – cmoknęła z zadowoleniem.
    
    Mimo wszystko przyglądała się rysunkowi jeszcze kilka minut, dokładnie badając czy nie trzeba poprawić szczegółów. Im dłużej patrzyła na uwypukloną cieniowaniem atletyczną budowę ciała, tym większą miała ochotę stworzyć tego popaprańca w innej pozie. Gdyby znalazła się w jego świecie, nad jej głową właśnie pojawiłaby się żarówka. Odsunęła na bok gotową pracę i zaczęła z ...
    ... zapałem szkicować, by obraz nie ulotnił się bezpowrotnie.
    
    Niecałą godzinę później, zaglądając przez jej ramię, można było zobaczyć wyraźne kontury kolejnej odsłony komiksowej postaci. Wade z pochyloną głową, lekko przygarbiony, z suwakiem kombinezonu rozpiętym na tyle nisko, by widać było poznaczoną bliznami pierś i łono. Napięte mięśnie. Z maską podciągniętą do połowy pooranej twarzy, zaciśnięte w rozkoszy szczęki i rozchylone wargi, przez które łapie powietrze. Do pełnej krasy brakowało jeszcze kolorów i dopracowania, ale już teraz wyraźnie było widać zamysł autorki. Z twórczego zapału wyrwał ją dźwięk telefonu. Zerknęła na wyświetlacz i odebrała połączenie z uśmiechem rozpierając się wygodnie na krześle.
    
    - Co jest? - rzuciła.
    
    - Pijemy! - usłyszała głos przyjaciółki po drugiej stronie głośniczka.
    
    - Gdzie i co?
    
    - U mnie. Co chcesz, wóda, piwo, wino – wyliczyła koleżanka.
    
    - Biorę to. Będę za pół godziny.
    
    - Nie spóźnij się, bo nic nie zostanie – odpowiedział rozbawiony głos i połączenie zostało zerwane.
    
    Jej wzrok przeniósł się ze szkicu na oparty o ścianę za biurkiem kolorowy rysunek. Pękała z dumy, widząc kolejną dobrze wykonaną pracę. Już nawet miała pomysł, gdzie ją powiesi po oprawie.
    
    - It's time to party* – jęknęła przeciągając zdrętwiałe barki.
    
    Odniosła dziwne wrażenie, że twarz postaci rozciąga się teraz w dziwnym uśmiechu. Pomyślała, że zdecydowanie powinna odpocząć, bo wzrok jej szwankuje od wielogodzinnego ślęczenia nad kartką. Albo umysł. ...
«1234...7»