-
Fan Art
Data: 24.08.2022, Kategorie: deadpool, fan art, fan fiction, avengers, Autor: deal
... dziewczynki chodzą spać same. – Cmoknęła dłoń i zdmuchnęła całusa w ich kierunku. – Dobranoc chłopcy! - odwróciła się i ruszyła do drzwi kręcąc pupą. Wiedziała, że wciąż stoją i gapią się na jej tyłek, próbując wymyślić cokolwiek, by zgodziła się wpuścić ich do domu. pomyślała przekornie i zniknęła w ciemnym wnętrzu przedpokoju. Przekręciła klucz i przytknęła czoło do chłodnej ściany obok wejścia. Pomieszczenie kołysało się niebezpiecznie na boki przyprawiając ją o mdłości. - Żadnego rzygania, mała – sapnęła odpychając się od ściany i chwiejnym krokiem ruszyła na górę. Opierając się dla równowagi biodrami o brzeg biurka zdjęła bluzkę. Musiała na chwilę przymknąć oczy, bo ten nagły ruch spowodował, że w tym pokoju podłoga też zakołysała się pod bosymi stopami. Zsunęła z nóg ciasne rurki i przydeptując je wyswobodziła się całkiem. Gdy w końcu dotarła pod prysznic, odkręciła kurki i chłodna woda zmoczyła rozpaloną twarz. Orzeźwienie. Zimno wzmagało się z każdą sekundą, aż na ciele pojawiła się gęsia skórka i sutki boleśnie wyprężyły się pod namydlonymi dłońmi. Wyrównała temperaturę lejącego się na głowę strumienia do przyjemnie letniego i pozwoliła tym bezczelnym wodospadom sunąć gdzie dusza zapragnie. Delikatne mrowienie w sutkach powodowane uderzeniami drobnych kropelek wzmagało podniecenie. Objęła je palcami lekko ściskając. - Mmm... - rozbrzmiało w łazience. Spłukała z siebie resztę piany i zawinięta w ręcznik rzuciła się na łóżko. Leżąc na wznak z ...
... głową na poduszce przyglądała się wykonanemu przez siebie rysunkowi. Nawet po pijaku i z tej odległości widziała muskularną sylwetkę Deadpoola. Wypity alkohol szumiał przyjemnie w głowie, ale orzeźwienie jakie dał prysznic zniwelowało mdłości. - Seksowny popapraniec - mruknęła i sięgnęła dłonią między uda. Nie spuszczając wzroku z kolorowego obrazka wsunęła w siebie palec i roztarła pierwsze krople wilgoci między płatkami. Kiedy poczuła, że słodkie omdlenie przenosi się na nogi, rozrzuciła na boki ręcznik i zamknęła oczy. Jedną dłonią rozcierała łechtaczkę, a palce drugiej wsunęła do gorącego wnętrza. Pod powiekami, jak migawki, przesuwały się podniecające obrazy. Odziany w czerwony kombinezon mężczyzna stanął w nogach łóżka, przyglądając się jej poczynaniom z założonymi na piersi rękoma. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji, skryta pod takim samym i równie dopasowanym jak reszta stroju materiałem. Postać o przerysowanych szerokich ramionach i rzeźbionym brzuchu. Podszedł do niej z boku, przyklęknął jedną nogą na materacu i chwytając się zagłówka, drugą ręką pocierał rysującego się pod przebraniem sztywnego penisa. Rozsunął w końcu rozporek i gorąca główka oparła się o jej policzek. - No, chapnij go, cukiereczku – odezwał się dźgając ją w twarz raz po raz. Dźwięk obcego głosu wyrwał dziewczynę z namiętnego letargu, otworzyła oczy i zobaczyła poznaczonego bliznami, ogromnego penisa podrygującego nad jej nosem. Niewiele brakowało, a otrzymałaby cios prosto w oko. ...