1. Panna X. (8-9)


    Data: 31.08.2022, Autor: DzikiKocur

    ... schodach wzdłuż kabin w których były dziewczyny, na przemian, w jednej na czworakach, w drugiej na plecach z szeroko rozchylonymi nogami. Dużo się nie napatrzyła, bo właśnie kazano się jej położyć. Gdy to zrobiła okazało się, że głowę ma poza kabiną i widzi tylko głowy dziewczyn, które są przed nią.
    
    Było ich kilka. Usłyszała jak się otwierają drzwi i pierwsza dziewczyna krzyknęła. Następnie druga i kolejne. Krzyki szybko się zbliżały do niej, a jednocześnie znowu krzyknęła pierwsza. Właśnie dziewczyna przed nią będąca na czworakach zaczęła ruszać się przód, tył ale tylko chwilę. Nastąpiła przerwa i poczuła jak jakiś kutas w nią wchodzi, był wielki. Ktoś na szczęście pomyślał i nawilżył ją wcześniej. Pięć pchnięć i przerwa. Jak poczuła w sobie kutasa to chciała się zerwać, lecz była skrępowana.
    
    Po chwili kolejne pchnięcia, mniejszym kutasem. Kolejne i kolejne. Poczuła jak ktoś się w nią spuszcza. Potem słychać było mnóstwo wiwatów.
    
    Po jakimś czasie inny facet doszedł i poczuła jak rozpływa się na niej nasienie. Dziwne jakieś, chłodne i tak dużo, że czuła jak jest rozsmarowywane od piersi w dół po guziczek. Było to tak dziwne uczucie, że Xenna otworzyła oczy.
    
    Stała nad nią Atena.
    
    - Strasznie grzeje dzisiaj.. - zaczęła. - Rety to tylko ja.
    
    - Rety co to był za sen.
    
    Dziewczyna leniwie się rozbudzała, w czasie gdy kremik do opalania był już chyba wszędzie. Paluszki koleżanki, już po chwili nie dbały o to, by był równomiernie rozprowadzony. Raczej ...
    ... delektowały się każdym intymnym kawałeczkiem ciała dziewczyny.
    
    Suteczki się naprężyły, oddech przyśpieszył.
    
    Panna X. (9)
    
    - Muszę iść, przepraszam! - Atena zerwała się i wybiegła.
    
    A już było tak fajnie. Xenna odetchnęła głęboko. Poczuła w powietrzu pyszny aromat pieczonego pieczywa. Rany, ale jestem głodna. Dziewczyna rozejżała się dookoła, nie zauważyła nikogo. Pospacerowała chwilę po labiryncie, ogarnął ją niepokój. Miała wrażenie, że ktoś ją obserwuje, że jest bardzo blisko. Wręcz wydawało się jej, że słyszy sapanie.
    
    Coraz bardziej zaniepokojona zaczęła szukać wyjścia. Jednocześnie niebo pociemniało chmurami ciepłej burzy. Dziewczyna spanikowała, gdy niebo przeszył pierwszy grzmot. W gwałtownie rozświetlonym powietrzu zauważyła dziwną sylwetkę, stojącą na końcu korytarza labiryntu.
    
    Odwróciła się i zaczęła uciekać. Zaczął padać ciepły deszcz, powietrze zaciągnęła kotara z gęstych kropli. Coś biegło za nią! Gdy dopadła drzwi poczuła na karku ciężki oddech i mokrą łapę dotykającą już jej piersi.
    
    Szybko wbiegła do środka, gdy się odwróciła nikogo już nie było, jakby to zjawa rozpłynęła się w deszczu.
    
    - Co się stało!? - krzyknęły dziewczyny, gdy wpadła do holu cała mokra.
    
    - Deszcz i ... Nie wiem - wyszeptała Xenna ściągając z piersi długi dziwny włos - nie wiem - powtórzyła przerażona.
    
    - Xenna! Proszę do mnie! - Pani Marta nie powoliła zareagować dziewczynom.
    
    Po wejściu do gabinetu szefowa kontynuowała:
    
    - Nigdy nie rozmawiaj z dziewczynami o swojej ...