-
Motomania
Data: 20.09.2022, Autor: horus33
... Och tak, wiadomo – oczy błyszczały mu jakby na błękitnej wodzie odbijały się słoneczne refleksy, ale widać było, że jego śmiałość i arogancja opuściła go, choć na chwilę. Punkt który bardzo ją ucieszył Teraz minęła go i zeszła na dół. Emil uśmiechnął się ponownie patrząc na leżącego bez życia pijanego chłopaka i mruknął do siebie. - Ech frajerzy, taka ostra dupeczka pod waszym nosem, a wy pijani. No cóż zajmę się nią za was. * Siedząc przy stole z grupą Emila czuła się odrobinę niezręcznie. Była w końcu nastolatką wśród samych trzydziestolatków. Do tego ich sprośne żarty. Zdawało się, że wszyscy przyjmują za pewnik iż Emil ją przeleci i dawali jej żartobliwe rady. Wkrótce jednak przywykła do tego i odpowiadała im tym samym. Jej blondyn siedzący obok niej cały czas trzymał rękę na jej udzie bardzo blisko cipki zupełnie jakby chciał powiedzieć wszystkim. „Ona jest moja.” Oldze bardzo się to podobało. Co jakiś ta dłoń zapuszczała się głębiej jakby nie mogła się powstrzymać. Czasem dawała mu dotknąć cipki i omal nie odlatywała czując tam inną dłoń niż własna, a czasem zaciskała uda i ją odsuwała. Taka droczenie dawało jednak efekt. Olga czuła się tak podniecona, że miała wrażenie iż jej cipka pulsuje jakby już czuła w sobie penisa. Była mokra, małe piersi nabrzmiały, rumieńce na policzkach jasno pokazywały każdemu co się z nią dzieje, ale piękne było to, że wszyscy zdawali się mieć to w dupie. Albo nie. Widzieli, rozumieli i akceptowali jako coś naturalnego, choć ...
... wiedziała, że była tylko siksą która poleciała na przystojnego motocyklistę. Taką w sam raz, na raz. - Przejdziemy się – zaproponował Emil, gdy po raz kolejny odepchnęła jego dłoń właśnie w chwili, gdy palce rozchylały już płatki jej warg, a jeden nawet wśliznął się między nie. -Pewnie – odparła pewnym głosem, ale miała jasność po co wychodzą. Wstali od stolika i zeszli w dół. W Bieszczadach powietrze pachniało skoszoną trawą, wodą i zapachami których zidentyfikować nie mogła, bo wychowała się w mieście, a tam wszystko było inne. Nawet zapachy. Podziałało to na nią lepiej niż kolacja przy setce świec. - Który to twój – skinęła na motocykle. - Ten – wskazał z dumą jedną z maszyn – chcesz usiąść. - Pewnie. Z jego pomocą usadowiła się na szerokim siedzeniu, a on usiadł za nią przytulając się do niej bardziej niż to było konieczne. - Połóż ręce tu – wskazał jej gdzie ma trzymać. Była zbyt mała dla takiej bestii i właściwie leżała na zbiorniku paliwa. Emil odpalił motor i warkot silnika zamrowił ją w brzuchu – teraz przekręć, o tak – zrobiła jak kazał i silnik zwiększył obroty, a ręce chłopaka ścisnęły jej piersi. Jęknęła cicho zagłuszając jęk dodając gazu. Przymknęła oczy pozwalając Emilowi wyprawiać z jej piersiami cudowne rzeczy i odchylając głowę w bok, bo jego wargi całowały jej kark i płatek ucha. Nie pozwalał jej już uciekać, przed sobą. Jego dłonie dostały się pod jej bluzkę i spódniczkę. Czuła je przesuwające się po brzuchu, ściskające piersi pod ...