-
Dex (I)
Data: 27.09.2022, Autor: C10H12N2O
... uśmiechem na ustach, gdy ponownie opuściła usta na jego kutasa, wciskając go do swojego gardła i rozpoczynając robienie najbardziej niesamowitego lodzika, jakiego Dex doświadczył w całym swoim życiu. Nie mógł za żadne skarby uwierzyć, że była w tym aż tak dobra. Dex z powrotem przymrużył powieki, a jego mama zsunęła swoje usta z żołędzi, wypluła ogromną porcję śliny na jego penisa i wcierała ją w niego obiema rękami poruszającymi się w przeciwległych kierunkach. – Dobra, daj już spokój, Dex. Zastawiłam pułapkę z tym komentarzem o dildo i dałeś się w nią złapać. – powiedziała. Opuściła usta z powrotem na kutasa syna i kontynuowała robienie fantastycznego lodzika uśmiechając się do Dexa przez cały czas. Dex czuł się w tamtej chwili zamieszany. Został przyłapany. Powinien zostać wyrzucony z jej pokoju jak jakiś zboczeniec, którym był, ale mama ciągle ssała jego fiuta. Myśli Dexa błądziły wokół wszystkiego, z wyjątkiem lodzika, a jego kutas zaczął flaczeć. Maddy oderwała od niego swoje usta i powiedziała: – Wróć myślami do zabawy Dex. Mam plany w stosunku do tego niesamowitego kutasa. Lekko uszczypnęła zębami jego żołądź i uśmiechnęła się do Dexa. Wstała, rozebrała się całkowicie i pozwoliła mu przez chwilę wpatrywać się w jej niesamowite ciało, zanim ponownie opadła na kolana. Umysł Dexa wrócił do gry, gdy ponownie opuściła swoje usta na jego fiuta. Jęknął mocno. Czuł jak jego żołądź wbija się w jej gardło. Bardzo się starała wepchnąć go głębiej, ale nie mogła ...
... tego dokonać. Odsunęła się ponownie i powiedziała: – Spuść się w moje usta, a potem przechodzimy do rundy drugiej. Dex mógł sobie tylko wyobrazić, jak będzie wyglądała runda druga, ale myśl o tym podnieciła go jeszcze bardziej i po chwili obwicie spuścił się wprost do ust swojej mamy, która cały czas uśmiechała się nabita ustami na jego fiuta. Kilka razy przełknęła i gdy była już pewna, że skończył, oderwała od niego swoje usta i wylizała go do czysta. Kutas Dexa wciąż był twardy, ale czuł, jak mięknie. Jego mama też to poczuła i znów zaczęła go trzepać. Wstała i popchnęła go na plecy, wspięła się i usiadła na jego udach, kontynuując trzepanie jego kutasa, aby przywrócić go z powrotem do pełnego rozmiaru. Myśli Dexa wirowały. Lunatykujący zbok został przyłapany, ale i tak był jednego lodzika do przodu i najwyraźniej zapowiadało się na to, że miał być zerżnięty przez swoją własną matkę. Maddy pochyliła się do przodu z cyckami zwisającymi nad udami Dexa i przycisnęła usta do jego fiuta. Jeśli wcześniej nie był wystarczająco twardy, to po tym manewrze już był. Kilkukrotnie wepchnęła go sobie głęboko w usta, a potem oderwała się od niego i spojrzała na Dexa, gdy mówiła: – Wyruchaj swoją matkę, kochanie. Muszę poczuć tego kutasa w swoim wnętrzu. Dex się nie poruszył. Nie musiał. Jego mama podciągnęła kolana do jego ud po bokach bioder, przyciągnęła kutasa do siebie i poprowadziła go do swojej cipki. Oboje głośno zajęczeli, gdy żołądź Dexa wdarła się do jej ...