-
Ballada o trzech nieznajomych, czyli rzecz…
Data: 01.10.2022, Kategorie: horror, śmierć, mało seksu, akcja, erotyka, Autor: Agnessa Novvak
... nim, podrzynając mu półksiężycowym nożem gardło i zbierając spływającą posokę do szerokiego dzbana. Dalej wisiał czwarty, piąty i dziesiąty. Z wymuszonym seksem w najbardziej wyuzdanych pozycjach i z użyciem najwymyślniejszych akcesoriów. Z bólem i cierpieniem, torturami, rozczłonkowywaniem... Nieodzownie wymagającą pobytu w psychuszce wyobraźnię autora można byłoby jeszcze jakoś wytłumaczyć, gdyby nie jeden drobny, lecz znaczący fakt. Obrazy nie były obrazami, a fotografiami. Tak dokładnymi i ostrymi, że przy odpowiednim przyjrzeniu się można było dostrzec na przykład krople wspomnianej krwi, plamiące podłogę. Przeszedłem przez opuszczony, skryty w pełzającym poblasku dogasającego kominka salon, dzielnie ignorując obfite pozostałości uczty zalegające na stole. Już miałem zamiar skręcić ku wyjściu, gdy usłyszałem głuche hałasy, dochodzące… spod podłogi? Szybko odnalazłem ciasne, kręcone schodki, prowadzące do obitych nitowaną blachą, ciężkich drzwi. Pchnąłem je bardzo powoli, pilnując by nie wydały najcichszego nawet skrzypnięcia i ostrożnie wsadziłem głowę do znacznie większego niż to na górze, pomieszczenia. W którym o tyle, ile byłem w stanie rozpoznać w stłumionym świetle, zrobiono wszystkie wiszące piętro wyżej zdjęcia. Do tego samego drewnianego krzyża z tak samo rozpostartymi członkami przywiązany był zakneblowany i najwyraźniej nieprzytomny, mój pożal się Boże towarzysz podróży. Zgadza się, mimo że choć jawnie go nienawidziłem, nagle prawdziwie i szczerze ...
... zrobiło mi się go żal. Czy raczej tego, co z niego zostało, bo obecnie przypominał nie człowieka, a bardziej rozszarpaną miazgę, spływającą kleistą breją o ohydnej barwie brudnego bordo. Naprzeciwko której, na szerokim szenilowym szezlongu, spoczywała Ariadna. Całkowicie naga, z rozchylonymi szeroko nogami, pomiędzy które wciskała gigantycznego, wyglądającego z daleka na wytoczonego z kości słoniowej, fallusa. Podczas gdy Aida, dla odmiany odziana w zapięty wysoko pod szyją, podkreślający jej posągowe proporcje kostium z czarnej skóry, przecierała jej ciało chustą, maczaną w… Mogłem być oddalony o dobre kilkanaście metrów i nie widzieć wszystkiego dokładnie, ale naprawdę nie trzeba było geniusza, by domyślić się, czym była rubinowa, spływająca powoli po ciele ciecz. Zlizywaną przez Aidę długim, wijącym się językiem, z bosko zaokrąglonych piersi własnej siostry. I wtedy coś we mnie pękło. O ile wciąż próbowałem nie żałować decyzji pozostawienia Aurory przy życiu, względem jej krewniaczek nie odczuwałem już żadnego zrozumienia, nie mówiąc o litości. Odetchnąłem głęboko, otarłem dłonie z potu, i opuściłem kryjówkę, szybko skracając dystans. Po drodze moją uwagę przykuł jeszcze całkiem spory, metalowy stół, na którego blacie starannie porozkładano wszelkich rozmiarów i kształtów narzędzia. Mogące służyć zarówno do wykonywania precyzyjnych operacji chirurgicznych, jak i podziału tuszy w rzeźni. Z których niejedno najwidoczniej całkiem niedawno zostało zastosowane w praktyce. W ...