-
Seks w Wiecznym Mieście
Data: 25.10.2022, Kategorie: podróż, wakacje, po latach, koleżanka, Autor: Douglas
Wycieczkę do Rzymu Piotrek planował od dawna. Właściwie to marzył o niej od dziecka. Książki Moravii, filmy Felliniego, Benigniego, Bertolucciego stworzyły jego wyobrażenie o stolicy Imperium Romanum. Znał na pamięć listę najważniejszych muzeów, galerii i wielu, wielu miejsc, które pragnął odwiedzić. Dzięki swojej pracy w ważnym instytucji odwiedził już najważniejsze miejsca w Europie: Paryż, Londyn, Budapeszt, Praga, Berlin, Moskwa, Barcelona. W każdym z tych miast był już co najmniej kilka razy, niektóre zdążył poznać lepiej niż dobrze. Jak na złość jednak Rzym nie znalazł się ani razu na mapie podróży służbowych. Dlatego też już w styczniu zaplanował trzy pierwsze majowe tygodnie spędzić w stolicy Włoch. W wyborze terminu dała o sobie znać w pełni praktyczna natura Piotra. Mimo kilkudziesięciu dni zaległego urlopu wiedział, że w ten sposób uda mu się wykorzystać kilka dni świątecznych, w związku z tzw. długim weekendem na początku miesiąca. Piotrek nie był bynajmniej pracoholikiem, chociaż do spraw zawodowych podchodził z dużym zaangażowaniem. Duży zapas urlopu powstał ze względu na charakter jego obowiązków związanych z częstymi wyjazdami za granicę, które starał się przedłużać o dwa, trzy dni tak by mieć czas na odpoczynek i zwiedzanie. Był dość przystojnym, dobrze zbudowanym blondynem, z twarzą nieco chłopięcą, ale nie na tyle by sprawiać wrażenie wiecznego dziecka. Nie wyglądał więc na swoje trzydzieści lat, a na jakieś dwadzieścia sześć. Wzrost 185 cm, ...
... zadbana cera i fryzura, a także modne ciuchy świadczyły o tym, że przywiązywał wagę do swego wyglądu. Podobał się kobietom i przeważnie o tym wiedział. Dziewczyny pociągała też aura tajemniczości, a nawet lekkiej niedostępności jaką roztaczał wokół siebie. Nie był typem kolesia, który zalicza wszystkie atrakcyjne dziewczyny, które zdradzały nim zainteresowanie. Wszystkie nie..., ale zdecydowaną większość... Czasem zdarzały mu się gorące romanse, czasem prostu niezobowiązujący seks po dobrej imprezie. Już na studiach Piotr podjął decyzję, że będzie unikał stałych związków, ze względu - tak to sobie tłumaczył - na swój trudny charakter. Samolot wylądował na podrzymskim lotnisku punktualnie. Po godzinnym przejeździe autobusem Piotrek znalazł się koło Termini - centralnego dworca kolejowego miasta. Stamtąd autobusem miejskim podjechał kilka przystanków do miejsca swojego noclegu. Zatrzymał się w kawalerce w budynku przy via Orvieto, którą na całe trzy tygodnie wynajął od jakiegoś Włocha, który niedawno wyjechał z misją dyplomatyczną do Libii. Kontakt do niego otrzymał od znajomego księdza, który był kolegą Piotrka jeszcze w podstawówce, a potem studiował i pracował w Rzymie. Klucze, zgodnie z przesłanymi wcześniej mailowo instrukcjami, odebrał w małej kwiaciarni mieszczącej się w tej samej kamienicy. Przekazała je starsza sprzedawczyni, która miała nie mniej niż siedemdziesiąt lat, a która - mimo, że chyba miała świadomość, że nie jest rozumiana - zasypała Piotra potokiem włoskich ...