-
Kolacja z eks
Data: 12.11.2022, Autor: Kokos09
... opowiedziałem jej o mojej obecnej dziewczynie. Bardzo miło spędzaliśmy wieczór. Gdy wino powoli się kończyło siedzieliśmy już bardzo blisko siebie, próbowałem zachować dystans, ale ona gładziła moją dłoń swoją delikatną i zmysłową, patrząc mi się w oczy niezwykle ponętnie, a byliśmy bardzo blisko siebie. -Miło, że pamiętałeś o tym, że to moje ulubione wino, dziękuje Ci za pyszną kolację.- po czym złapała mnie za twarz i zaczęliśmy się całować w pierwszej chwili chciałem wyrwać się z jej uścisku, ale czym dalej tym bardziej się rozmarzałem i wspominałem jak za młodu szalałem by to z nią zrobić. Całowaliśmy się ponętnie, dużo bardziej podniecająco niż z Magdą. Po chwili przerwaliśmy, patrząc sobie w oczy. -Chce Ci podziękować i przypomnieć stare czasy.- wyszeptała po czym jednym ruchem zdjęła z siebie sukienkę, zostając w samej czarnej ponętnej bieliźnie. Obróciła się powoli tyłem do mnie, tak bym mógł się przypatrzeć jej zajebistym jędrnym pośladkom. Czarne wżynające się w jej tyłek stringi też robiły dużo. Wróciła do mnie przodem uklękła, stanik z bardzo dużym push-upem powodował, że jej piersi wyglądały jak ściśnięte kule. Strasznie podniecające. -Wiem, że tego chcesz, że mnie pragniesz. Od gimnazjum, juz się śliniłeś na mój widok pamiętam to i widzę to znowu, powiedz tylko słowo, a znowu spełnię twe marzenia.- powiedziała powoli, seksownie. Miała rację, w tej chwili nie myślałem o niczym innym tylko o Angelice. O Magdzie zapomniałem kompletnie, seks z nią był ...
... nudny i monotonny, a z tą kocicą przede mną już teraz moje prącie stało zatwardziałe. Przypomniały mi się te wszystkie chwile, gdy jeszcze w liceum robiłem sobie do niej pamięciówki, potem do zdjęć, a potem w końcu z nią mogłem. Tak bardzo ją pragnąłem. -Chcę Cię jak nigdy wcześniej- wydziałem podniecony. Angelika tylko uśmiechnęła się pod nosem. Rozpięła moje spodnie, wyciągała powoli mojego nabrzmiałego kutasa, ja siedząc na krześle rozłożyłem się czekając na rozkosz. Powolnymi ruchami swojej delikatnej dłoni waliła mi konia, zmieniając tempo, to wolniej, to szybciej. Nachyliła się by móc possać moje jądra, nadal trzepiąc mi i patrząc głęboko w oczy. Tak bardzo za tym tęskniłem. Później powoli robiła mi loda, była w tym fantastyczna, robiła krótkie ale szybkie ruchy tak by ciągle ssać i męcić go językiem. Po dłuższej chwili przestała, by z ust mogła jej wypłynąć garść śliny pełna mojego preejakulatu. Zabawę oralną, skończyła głębokim gardłem, bardzo głębokim, krztusiła się ale nie wyciągała, dopiero chwilę później szybko wyciągła swe usta łapczywie łapiąc powietrze. Zacząłem się z nią lizać, wstałem robiąc jej palcówkę zaciągnąłem do swojego pokoju, rzuciłem na łóżko, kazałem zostawić bieliznę, bardzo mnie nakręcała. Naprzeciwko łóżka postawiłem duże lustro tak bym mógł wszystko dobrze widzieć z każdej strony. Położyłem się z nią w łóżku starałem się jej zrobić zajebistą minetkę, ta dopomagała sobie własną ręką, piszczała więc raczej była wniebowzięta. Wyrwała się ...