-
Kolacja z eks
Data: 12.11.2022, Autor: Kokos09
... odemnie obróciła i zrobiła szybciutki pokaz twerku, boski jak zawsze, jędrne pośladki obijały się niesamowicie, waliłem konia do tego. Po skończonym seansie, wskoczyła mi na fiuta, bez gumy poprostu wskoczyła i podrzucała swoimi pośladkami w górę i w dół, do przodu, do tyłu namiętnie się ze mną całując, co jakiś czas próbowałem spoglądać w stronę lustra by móc napawać wzrokiem jak jędrny tyłeczek skacze po moim kutasie. 'Od tylu' wysapałem,Angelika jak na rozkaz wstała by obrócić się tyłkiem i przejść do jeźdźca od tyłu, teraz nie potrzebowałem nawet lustra by spoglądać na najlepszy tyłek jaki w życiu widziałem. Dawałem ostre klapsy, by słyszeć podniecające dźwięki jak moja crush jęczy z przyjemności. Zrzuciłem ją na kolana, wiedziała co się szykuje, wypięła ostro tyłek w moją stronę i była gotowa na głęboką penetrację. Włożyłem strasznie głęboko moje całe 17 centymetrów, jebałem ją na pieska, bardzo ostro szybciej i szybciej. Angelika piszczała i krzyczała moje imię na całe mieszkanie. Czułem, że długo tak nie uciągnę, więc pora było to skończyć, z jednej strony chciałbym żeby to trwało wiecznie, ale z drugiej ...
... chciałem już finał. -Kończymy Andzia, tak jak najbardziej lubiłem.- wydyszałem do mojej kochanki wyciągając z niej fiuta. -Jak sobie życzysz kochanie.- ponętnie odpowiedziała. Ostatni raz obróciła się w moją stronę, klękła przede mną i otworzyła usta. Włożyłem tam mojego penisa i zacząłem robić ruchy do przodu i do tyłu. Nie potrzebowałem dużo czasu. Widząc seksowną twarz Angeliki, wystarczyło mi kilkanaście sekund bym wybuchł w jej buzi. Wytrysk był ogromny, a orgazm jeszcze lepszy, podczas niego chyba wykrzyczałem 'Kocham Cię, tylko Ciebie chce rżnąć' (czy cos w tym stylu) Trzymała go dopóki nie wyciągnąłem. Patrzyła na mnie z ogromną satysfakcją, pokazując język z którego wylała się ogromna ilość mojej spermy na jej gorące ciało. Resztę z rozkoszą połykała. To był najlepszy seks mojego życia, najlepszy orgazm, najlepsze chwile. Wtuliliśmy się sobie w ramiona. Angelika szybko usnęła, ja wyciszyłem telefon, miałem już kilka nieodebranych wiadomości od Magdy, ale nie obchodziło mnie, w mych ramionach leżała kobieta którą od lat młodzieńczych chciałem zaliczać i to tylko się w tej chwili dla mnie liczyło.