-
Nauka tańca
Data: 15.11.2022, Kategorie: taniec, młody, kochankowie, Autor: Baśka
... pewnym czasie czułam ją już gdzieś bardzo głęboko. Ręce Marka obejmowały moje biodra, moje ręce obejmowały biodra Andrzeja, a jego ręce przytrzymywały moją głowę. W tym pełnym zespoleniu dojechaliśmy do końca i znowu poczułam dwa strzały, od dołu i od góry. Andrzej strzelając w moje usta lekko wysunął się, tym sposobem byłam w stanie wydać z siebie jęk radości i zadowolenia. Wychodząc z łazienki zobaczyłam wychodzącego z drugiej sypialni roześmianego Janusza oraz roześmiane i zadowolone dziewczyny. Janusz był już ubrany w szorty i trzymał w ręku bluzkę od swojej piżamy. Ja niewiele myśląc założyłam ją na siebie i tak ubrani, biorąc po drodze kieliszki koniaku, poszliśmy do swojego pokoju. Po wejściu stuknęliśmy się nimi, a ja stwierdziłam - a nie mówiłam, że idziemy na całość. Uśmiechnęliśmy się i wtuleni w siebie usnęliśmy. Była prawie 10-ta, jak się obudziliśmy, Janusz zadzwonił po śniadanie, a ja spojrzałam, że na stoliku stoją nasze nie dopite kieliszki z koniakiem, więc sięgnęłam po nie i wznosząc toast - za pomyślność dzisiejszego dnia, wypiliśmy je do dna. Po chwili przyszedł kelner przynosząc nam śniadanie, a widząc nas jeszcze mocno w pościeli, jakby mimo chodem stwierdził, że w piwnicy jest bardzo ładna sauna i jeżeli sobie życzymy, to możemy skorzystać. Podziękowaliśmy za śniadanie i informację i wzięliśmy się do śniadania. Ale o dziwo, jakoś szybko je zjedliśmy, ja jakoś od niechcenia przeciągnęłam się w łóżku i widząc to Janusz spytał, czy może nie ...
... warto by było trochę odświeżyć się po tej nocy w saunie, tym bardziej, że byliśmy, można powiedzieć, po wstępnej toalecie. Popatrzyłam na zegarek, prawdę powiedziawszy mieliśmy cały dzień do dyspozycji, więc właściwie czemu nie mielibyśmy sobie trochę odpocząć. Janusz zadzwonił, na którą mogli byśmy mieć tę saunę, okazało się, że za jakieś piętnaście minut będzie wolna, bo poprzednicy już skończyli i pani kończy sprzątać. Więc dopiliśmy śniadaniowy soczek, ubraliśmy się w szlafroki i zeszliśmy do wskazanego miejsca. Było to dosyć duże pomieszczenie, w dwóch przeciwległych kątach stały piece, po bokach, z jednej i drugiej strony rozchodziły się dosyć szerokie podesty, pierwszy na wysokości kolan, drugi o około pół metra wyżej. Nie sądzę, aby to był przypadek, ale w saunie już byli nasi znajomi. Uśmiechnęliśmy się do siebie, po czym ja z Januszem usiadłam na dolnym podeście, opierając ramiona o wyższy. Minęła dobra chwila, zaczęliśmy się pocić, Janusz rozcierał mnie, ja jego, aż w pewnym momencie poszliśmy pod prysznic, zmyć ten pierwszy bród i ochłodzić się. Wróciliśmy praktycznie na to samo miejsce, ja położyłam się na ławce w jedną stronę, Janusz w drugą i tak chwile leżeliśmy. Nie zwróciliśmy uwagi, że szanowna nasza młodzież wymienia między sobą jakieś porozumiewawcze znaki. Ja już byłam mokra, ale nie chciało mi się ruszyć, za to wychodziła Monika i jakby od niechcenia powiedziała do mnie - chodź. Wstałam, a ona poprowadziła mnie pod prysznic. Była młodą, dobrze ...