-
Nauka tańca
Data: 15.11.2022, Kategorie: taniec, młody, kochankowie, Autor: Baśka
... podczas tańców kokietowałam chłopaków, tuląc się do ich twarzy, czy głaszcząc ich za uszami, ale nie przypuszczałam, że aż tak mocno to na nich podziała. Panowie wskazali mi jedną sypialnię, a panie Januszowi drugą sypialnię, spojrzeliśmy po sobie, parsknęliśmy śmiechem i popijając następny łyk koniaku, ruszyliśmy we wskazanych kierunkach. Co dziewczyny robiły z Januszem, mogę się tylko domyślać, panowie delikatnie prowadząc mnie w kierunku swojej sypialni już trzymali swoje dłonie na mojej Pupie. Gdy tylko weszliśmy, obróciłam się twarzą do nich, chwyciłam koszulkę, jednym ruchem zdjęłam ją przez głowę i patrząc im prosto w oczy zapytałam - co dalej? Patrząc, że są trochę zdziwieni zrobiłam krok do tyłu i położyłam się na łóżku. Trochę się ośmielili, ułożyli się obok mnie, a ręce ich zaczęły zwiedzanie mojego ciała. Czując narastające podniecenie prawą ręką zaczęłam lekko spychać Andrzeja w dół, lewą zaś zaczęłam podciągać pałeczkę Marka ku górze. Obaj zorientowali się, o co chodzi i po chwili Andrzej już buszował językiem w Cipce, a Marek był na tyle wysoko, że lekko przekręcona mogłam wziąć jego pałkę w usta. Tym sposobem czułam obu jednocześnie. Byli to młodzi ludzie, więc nie wystawiając ich na zbyt długie czekanie, przerwałam na moment te pieszczoty, ułożyłam Marka równo przed sobą, aby móc dalej pieścić ustami jego pałkę, a sama położyłam się na brzuchu, ramiona miałam na wysokości bioder Marka, a Andrzej już moje podciągał do góry, sama mu w tym pomogłam, ...
... rozsuwając nogi. Wyczekałam moment, kiedy wszedł we mnie, wówczas ja pochłonęłam w całości pałkę Marka i zaczęła się wspaniała jazda. Co Andrzej pchnął mnie, wbijając się coraz mocniej, to Marek mu odpowiadał, wyrzucając swoje biodra w górę, tym sposobem jego pałka wpadała głębiej w moje usta. Aż przyszedł moment spełnienia, czując narastające podniecenie Andrzeja lekko zacisnęłam zęby na pałce Marka i obaj strzelili jednocześnie, wydając z siebie krzyk zadowolenia. Odczekując stosowną chwilę zostawiłam obu panów i poszłam się umyć, a następnie ponownie wróciłam do łóżka, w momencie, kiedy oni poszli do toalety. Wrócili, niosąc napełnione kieliszki koniaku, symbolicznie się stuknęliśmy, po czym opuściłam ręce w dół, chwytając zmęczone pałeczki obu panów. Spojrzeli, a ja, jakby nie widząc ich spojrzeń, zaczęłam klękać, aż przyszedł moment, kiedy obie pałeczki były na wysokości moich ust, więc zaczęłam je pieścić ustami. To jedną, to drugą, aż pomału zaczęły "nabierać życia", wówczas położyłam płasko Marka, usiadłam na nim i podtrzymując rosnącą już pałkę wsadziłam w Cipkę. Gdy już miałam ją mocno w sobie i czułam, że znowu rośnie, lekko wyprostowałam się, aby móc obrócić się w kierunku pałki Marka i wziąć ją w usta. Mając ją mocno w ustach zaczął się pewnego rodzaju pionowy ping-pong. Co Marek uniesie mnie na swoich biodrach, to Andrzej dociskał mnie w dół, wsuwając swoja pałkę coraz głębiej. Marka pałka wpychała się od dołu, Andrzeja pałka wpychała się od góry, aż po ...