1. Pizza


    Data: 20.11.2022, Kategorie: Inne, Autor: Just Grzanex

    ... autentycznym zamiarem utopienia pizzy, która próbowała mnie zabić. W tym czasie moja diablica korzystając z rogu swojego fartucha otarła mi kącik ust. Gest ten odsłonił przy okazji całe udo oraz przód figlarnych, pół przejrzystych fig. Nie umknęło to oczywiście mojemu wszędobylskiemu spojrzeniu. Intymna fryzura doskonale widoczna przez transparentny materiał, wprawiła mnie w ponowne osłupienie. Niewiele brakowało, a przypłaciłbym to życiem, bowiem sok zamiast do żołądka chciał skierować się do płuc. Zamknąłem oczy w cichej walce i odniosłem kolejne zwycięstwo. Odczekałem chwilę, zanim zdecydowałem się na głęboki oddech. Spojrzałem ponownie tam, gdzie nie powinienem. Tym razem przygotowany na wszystko, jednakże nie było mi dane nacieszyć się zakazanym owocem. Uniosła mi delikatnie głowę kierując mój wzrok ku górze, po czym otarła nowe „rany” spowodowane atakiem soku. Dokładnie sprawdziła czy nie został żaden ślad, po czym podała mi do rąk sztućce i pogroziła palcem. Nie wypowiadając ani słowa odwróciła się i udała za bar. Odprowadziłem jej pośladki zafascynowanym spojrzeniem, po czym postanowiłem rozprawić się z posiłkiem. Sami rozumiecie: z żołądkiem się nie kłóci! Na talerzu został ostatni kawałek, gdy pojawiła się bezszelestnie. Kurde, jak ona to robiła? Położyła rachunek obok mnie, po czym uśmiechnęła się i odeszła. Otworzyłem skórzane etui i zerknąłem: Pizza 35 zł, sok 8 zł.... na samym dole ręczny dopisek. "Uciekam do domu. Wpadnij jeszcze kiedyś, było zabawnie." No cóż wygląda na to, że nie można mieć wszystkiego... Dopiłem sok zostawiając ostatni kawałek nietknięty, uregulowałem rachunek i wyszedłem na deszcz. Wciąż padał.
«123»