-
Alan S. - cz. XIV
Data: 23.11.2022, Autor: franek42
... pobytu w letniej rezydencji. Samira kończąc swoją wypowiedź, dołączyła swój obezwładniający uśmiech, więc Adnan, który słuchał jej wypowiedzi z nieco marsową miną, pod wpływem jej rozbrajającego uśmiechu również rozjaśnił swoje oblicze i uśmiechnął się do siostry. - Wiem, że rozmowa z mamą może być niezbyt przyjemna, ale już się nieco uodporniłem na humory naszej mamy. A ciocia Nasira naprawdę zaskoczyła mnie swoim zachowaniem. Mogłem się spodziewać wszystkiego, ale nie aż tak ostentacyjnej niechęci do naszych gości. Do tej chwili nie znajduję odpowiedzi, dlaczego zachowała się w ten sposób. Jeżeli dołoży do tego jeszcze nieżyczliwe nastawienie naszej mamy do naszych gości, to myślę, że będę musiał zmienić również swoje własne nastawienie wobec jej osoby. Adnan nie ukrywał, że niezbyt dobrze odbiera zachowanie ciotki Nasiry wobec jego i Samiry gości, czyli wobec Asi i Alana. - Umówmy się więc, że Asia i Alan udadzą się do swoich rodziców sami lub z tobą, jeżeli zechcesz Samiro. Alanie, jeżeli będziesz gotowy, to jeden z moich ludzi przekaże ci samochód, a ja przygotuję odpowiednie pełnomocnictwa. Czy wystarczy wam więc dwie godziny czasu na rozmowę i wyjaśnienie wszystkich spraw pomiędzy sobą? - zwrócił się Adnan tak do swojej siostry, jak i do Alana z Asią. Samira uśmiechnęła się do brata, po czym wymieniła spojrzenia z Alanem i Asią. Widząc jej pytające spojrzenie, oboje pokiwali głową, że aprobują propozycję księcia. - Wydaje mi się, że jesteśmy zgodni ...
... i przyjmujemy twoją propozycję Adnanie. Pozwól więc, że przejdziemy do pokoju Alana i spróbujemy wyjaśnić oraz dogadać się razem w sprawach, co do których Alan wyraził swoje wątpliwości - odpowiedziała Samira. - Dobrze. Tak więc za dwie godziny oczekuję ponownie na was w tym pokoju - zakończył Adnan ich poranno-śniadaniowe spotkanie. Powstali więc, skłonili się Adnanowi, a następnie całą trójką ruszyli do pokoju gościnnego Alana. Alan jako pierwszy otworzył przed nimi drzwi pokoju i z dżentelmeńskim ukłonem przepuścił obie dziewczyny, po czym dołączył do nich. Bez słowa wpuściły go pomiędzy siebie i obie wsunęły ręce pod jego pachy, ściskając go i przytulając się do jego boków; do lewego Asia, a do prawego Samira. - Mam rozumieć, że przestałeś już burmuszyć się na mnie Alanie? - rzuciła pytanie Samira. - Nawet nie wiesz Samiro, jak bardzo jest mi głupio, że zachowałem się wobec ciebie jak ostatni gbur i dupek. Nawet sam siebie nie rozumiem, dlaczego? Alan nie ukrywał swojego zażenowania własną postawą i zachowaniem. - Jesteś Samiro nie tylko piękną, ale i uczuciową, mądrą oraz wrażliwą dziewczyną. Cóż, jestem prawdziwym szczęściarzem, że miałem przyjemność spotkać i poznać się z tobą. I pewnie nie tylko ja. Asia lubi cię nie mniej ode mnie. Nie wiem czy powiedziała ci, jak mi wygarnęła i jakich użyła słów, aby uświadomić mi moje szczeniackie, nieodpowiedzialne, wręcz głupie zachowanie wobec ciebie. Nie chcę się powtarzać, ale wtedy dotarło do mnie, że ...