-
Dziennik pokładowy (I)
Data: 15.12.2022, Kategorie: cyberromans, intymność, podniecenie, dziewczyna, wyobraźnia, Autor: Weronika & Mariusz
... napisałaś do mnie. Wczoraj mówiłaś, że będziesz tu dopiero po jedenastej i tego się trzymałem. Stresujesz się chyba z powodu egzaminu… Ta sama branża... jakkolwiek teraz jadę na jakieś nietypowe spotkanie. Myślałem o Tobie pół nocy, jestem nadal pod ogromnym wrażeniem Twojej osoby. Na razie, pa... – (W) Miałam nie zaglądać tu, żeby skupić się na nauce, ale nie mogę się skoncentrować. – (M) O jak się ucieszyłem, że mi od razu odpowiedziałaś. Jestem od Ciebie uzależniony… Trzymaj się. Teraz muszę jechać na inny koniec tego miasta. – (W) Już po! Wracam do żywych! – (M) Rozumie, że zdałaś jakiś egzamin. Tak się składa, że w mojej pracy ja mam zazwyczaj naprzeciwko liczną grupę studentek w Twoim wieku. Teraz tylko pięć... Oczywiście, ja nie mogę próbować wchodzić z nimi w taką rozmowę jak z Tobą ze względu na stale zagrożenie #MeToo. – (W) Jesteś wykładowcą... mógłbyś prowadzić ze mną zajęcia... Od marca zaczynam nowy kierunek. Mam nadzieję, że zdałam, chociaż to już była tylko formalność. – (M) Tak jestem wykładowcą. Zaglądałem tu już, mimo że jeszcze jestem zajęty. Gdybym nie zobaczył wiadomości od Ciebie, to bym się upominał. Nie wiem, co to jest za fenomen, ów głód kontaktu z Tobą. Nie wiem, czy wypada mi pytać, co studiujesz... idę teraz na tak zwane obrony. – (W) Dziś miałam ostatni egzamin. Mam swoją obronę dwudziestego siódmego lutego i już szukam jakiegoś niewinnego stroju. – (M) Gratuluje Ci zdania dzisiaj ostatniego egzaminu. – (W) Dziękuję! ...
... Wolałabym, żebyś to Ty mnie egzaminował, niż ta wredna baba. – (M) Zapytałem siedząca obok członkinię komisji, ile te studentki mają teraz lat. Odpowiedź była dwadzieścia trzy. To było jakiś pięć zaległych obron. Jedna studentka była – jak sądzę – podobna do Ciebie. Wyobrażałem więc sobie, że się z Tobą kocham... Nadal zastanawiam się, jak przekazać Ci to moje zdjęcie... Nie potrafię załącznika z poczty wsadzić do galerii telefonu. Czy założyłaś może tę anonimową skrzynkę? Tutejsze komputery blokują witrynę cyberromans. – Szukasz niewinnego stroju, ta studentka podobna do Ciebie była ubrana w krótką, czarną spódniczkę. No, ale na przesłanym wczoraj zdjęciu świetnie wyglądasz w tej czarnej sukience. – Nie chce Cię wypytywać zbyt nachalnie, w jakimkolwiek zakresie, ale ciśnie się na usta pytanie, czy Twój partner jest całkowicie tolerancyjny? Czy on się nie wkurza, gdy piszesz do innych mężczyzn? – (W) Zakładam konto! Już! Skrzynka mailowa jest już założona. Zapisz sobie adres... – (M) Cieszę się, że założyłaś tę skrzynkę, bo od razu wyślę Ci kilka maili. Między innymi wyślę tę ankietę na poziom libido. – (W) Odpiszę Ci za to na pytanie o sprawy z moim partnerem. – Mój chłopak, nie ma pojęcia, że moje fantazje są tak daleko idące, że założyłam tu konto. Może podświadomie chcę się odegrać... on nie jest święty. A ja i tak poza nim świata nie widzę, kocham go najmocniej na świecie. To on mnie wprowadził w taki świat seksu... uwielbiam seks właśnie dzięki niemu. – ...