-
Małolaty i dildo –miałam ci ja błonkę...
Data: 19.12.2022, Autor: fantasta
... przed twarzą dildo: - Takiego ma!!! - Aleee to naszzz…. Na pewno nie takiego dużego? - Mówiłam, że zerkałam, a bokiem i do tego przez okulary. Jak trzymał go w garści to łeb i część wystawało po za dłoń i jajka zwisały, - Serio, sporo zauważyłaś szczegółów, - Musiałam mieć kontrolę, by mnie nie zaskoczył i „posprajował” (spuścił się na mnie), - Ale z ciebie suka, sama nie… i jemu…, - Ależ z ciebie cwaniara, może ty zechcesz mu „ręczną robótkę” wykonać? - Nie śmiałabym, zjarałabym buraka, gdyby tylko wyciągnął. Po za tym to twój ch… chłopak, - Wracając do naszych wywodów. Napijmy się i wróćmy do naszego tematu wieczornego, - Dobrze, że przypominałaś, czas na wyzwanie!!! - O kurwa jego mać po chuj się odezwałam, - Właśnie tego chuja, którego nie mogę…!!! - Przecież masz tu go, pomachałam jej przed twarzą, - A właśnie może się nim zadowolimy, - To pytanie, czy sugestia? - Wyzwanie, podjarały mnie te opowieści o kutasie i coś mi w kroku mrowi, - No ja tez trochę się rozmarzyłam o kutasie, - Hmmm, ciekawe jak by to było…? - Co masz na myśli? - No wiesz, „prawdziwy” nie wchodzi w grę, więc pozostaje nam… „on”. Wzięła go w ręce i se majtała nim, aż oblizała jego czubek wokół łba. Odruchowo chwyciłam smarta i zaczęłam nagrywać. Myślałam, że go sobie wepcha w gardło, ale obśliniła go po czym przytkała sobie czubek do sutków i nim ocierała wokół nich. Po tym wsadziła w rowek między cycki. Poruszała nim kilkakrotnie, aż ...
... zaciskając cycki wokół niego. Docisnęła ramionami cycki tak by dildo tkwił między nimi bez pomocy dłoni. Nie mogłam się powstrzymać, by jej nie dociąć: - Ale podjarało cię to, aż ci suty stanęły, co to było? - Sztuczka z masażem, - To nie wyzwanie? - No coś ty to… można by rzec, że to gra wstępna, - Przed czym, co ty kombinujesz? - Ciekawi mnie, czy to możliwe by było by, by, byyyy stracić cnotę z dildo? - Ale po co, jak tylu chętnych, - Przecież nie dam ogłoszenia, że oddam cnotę. Zresztą nie mogła bym tak bez uczuć emocjonalnych więzi. - No fakt z dildo nie musisz „chodzić” i się nie obrazi jak mu nie „dasz” ha, hi, - Ale jak to by było, czy można uznać, iż to strata cnoty? - Ale ty masz dylematy, jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, - Głupio mi tak nad tym samej rozmyślać, nieciekawi cię to? - Ciekawi mnie co ty kombinujesz, czy to nie ma czegoś wspólnego z wyzwaniem? - Po części, chciałam się upewnić, wiedzieć co ty na ten temat? - Wiesz co, pomogę cię nakierować, dać ci zielone światło. Dawaj tego dildo i skup się! Wzięłam od niej dildo i przeniosłam się na podłogę. Usiadłam w kucki na boku tak by mi było wygodnie ściągnąć stringi jednocześnie nie rozkraczając się. Zdjąwszy je i rozchylając połówki koszuli nocnej; wyskoczyły mi cyce. Wzięłam w garść dildo i jak kumpela przytkałam do ust naśliniłam pomacałam nim sutki, które nabrzmiały i zaczęły mnie przyjemnie swędzieć, mrowić; dając ciekawe doznania. Potarłam sobie nim w ...