-
Wakacje na Mazurach część 2/2
Data: 20.12.2022, Autor: Mandaryna
... rady ha ha. - wstań - rzekł Darek. Do kuchni, wracał Mario, mówiąc że grill rozpalony. Widok sterczacego kutasa kolegi, ociekajacego moja ślina, lekko go zaskoczył. Skończyłam sałatkę. Po drodze, poszłam się podmyć. Gdy wróciłam, wszyscy w komplecie miło rozmawiali. Usiadłam koło Oli, która podniecona, ucalowala mnie, w policzek, nie zdążyłam zapytać za co. Gdy szeptając na ucho, powiedziała mi, że zrobiła loda mojemu mężowi. I że się mu spodobalo. I że omal, nie zobaczył ich jej mąż. - prawie się posikalam że starachu - dodała na koniec tym razem głośniej. Po obiedzie poszłam z mężem, do zabudowanego jakuzi, koło basenu. Reszta sprzatala po obiedzie. - dobrze ci obciagnela Ola - zapytałam, bawiąc się jego kutasem. - nie powiem, łaskę robi dobrze. Na początku myślałem że to ty. Jak się obudziłem byłem zaskoczony. - ja nie wytrzymałam i dałam się wyruchac Darkowi w basenie... I w kuchni, wzięłam tego draga, do buzi, jak Ola ci robiła loda.. Uśmiech na jego twarzy, mi wystarczył.. - zobaczymy, czy robi lepiej niż ja - dodałam. Moje usta zaczęły, ssać jego kutaska, wraz z jajeczkami. Uwielbialam to robic. Kutas wypełniał moje usta, nadmiar śliny, zalewal moje dłonie. Ciągłam jak szalona. - kochanie.... ktoś,. A dokładnie Mariusz, tu idzie,, ale nie przerywaj sobie... - sory nie przeszkadzam - zapytał - no co ty, wchodź woda jest super - odparł Robert. Nie zwracając uwagi, na obecność kolegi robiłam ...
... swoje. Robert siedział na brzegu jakuzi. A ja, kucałam zanużona w wodzie. Za mną usiadł Darek, jego nogi otarly się, o moje. Delikatnie, wypiełam dupcie, w jego stronę. Czekając aż mąż, zasugeruje mu, by zajął się, mną, od tyłu. Nie musiałam długo czekać. Maz mojej koleżanki, delikatnie wsadził mi, do cipki palce. Aż drgnelam. Gdy zacząl nimi ruszać, myślałam że oszaleje. Zaczęłam się sama, na nie nabijac, a on wykładał kolejne. Chwilę później moje ciało eksplodowało. - chodź tu - poprosiłam. Nie.... wręcz rozkazalam mężowi. Ciągnac go do siebie. Moja cipa nabila się, na jego kutasa. Cudowne uczucie, mieć go w sobie. To nie on, mnie ruchal, a ja jego. Mariusz usiadł obok, bawiąc się swoim fiutem. Nachylilam się nad nim, by móc go poczuć w ustach. Nie było mi wygodnie, skakać po mężu i jednocześnie robić łaskę, więc ponownie rozkazałam, by wszedł we mnie, od tyłu, tylko delikatnie. Po chwili, miałam w sobie, dwa fiuty, które w tym samym rytmie, dymaly moje dziurki. Potężny orgazm, sparaliżowal moje ciało. Głośne pojękiwania, działały na nich motywująco, nie przestawali.. Wręcz przeciwnie, rżneli mnie jeszcze mocniej. - kochanie znowu.... nie dokończyłam, kolejny orgazm. - błagam zaraz mnie rozerwie. Odlecialam. Nie miałam kontroli, nad tym co się działo. - złapcie mnie za cycki - blagalam. Oddając się im, jak dziwka w lesie -) Armagedon nadszedł jednocześnie. Pierwszy strzelał, Mario zalewajac moja dupke. ...