-
Wakacje na Mazurach część 2/2
Data: 20.12.2022, Autor: Mandaryna
... Sekundy po, mój mąż zalał, moja pizde. Do tego, moja mała ha ha... tak się zacisneęa na kutasie męża, że kazałam się mu nie ruszać. Musiałam dojść do siebie. Leżałam na nim, dłuższą chwilę. Nie czułam nawet kiedy Mario wyszedł, z mojego tyłka. Do zeczywistosci, wróciłam słysząc głos Oli.. - rewelacja Sylwuś, to lepsze, niż nie jeden film pornograficzny. Nie miałam siły, jej odpowiedzieć Uśmiech na mojej twarzy, musiał jej wystarczyć. Impreza przeniosła się, do salonu. Razem z przyjaciółka, zrobilyśmy panom, pokaz miłości les.. Leżąc w pozycji sześćdziesiąt dziewięć lizalyśmy sobie cipki. Jej duże wargi, mogłam zmieścić w swoich ustach. A jej Cipka pachniala słońcem. Splywajacy śluz, smakował obłędnie. Doszłam momentalnie, moja nadpobudliwość, mnie wykończy, pomyślałam przez chwilę. Gdy usiadlyśmy, by móc, ocierac się cipkami. Nasze soki, zalewaly skórzana sofę. Gdy panowie, chcieli podejść, momentalnie im zabronilyśmy. Pchnęłam ją, lekko na plecy. By móc, się nachylic i zająć się jej szparka. Jej lechtaczka, była cudowna jak główka, kutaska ha ha.. Wiła się, jak wąż, z podniecenia. Musiałam poprosić chłopaków, by chwycili jej nogi. W sekundę, nasi mężowie, byli przy nas. Teraz mogłam, wsadzić jej paluszki, do cipki, ku mojemu zaskoczeniu, jej pojemna pochwa pochłonęła, całą dłoń. Zacisnęlam ja i zaczęłam ruszać. Jej krzyk, rozchodzil się, ...
... po całym domy. Nie przerywalam, chodź jej błagalne prośby, słyszeli nawet, sąsiedzi, jeżeli tacy byli ha ha. Zlitowalam się i po chwili wyciąglam dłoń, z jej cipy. Nachylilam się ponownie, gdy z jej środka, wypłynęła masa śluzu. - Sylwka błagam, muszę odpocząć. - krzyczała blagalnie. Gdy miałam się podnieść i dać jej odsapnąć, w moją cipe wszedł Darek, jego dużą palę, nie trudno rozpoznać ha ha. Złapał mnie za pośladki i zaczął ruchać jego kutasa, czułam w żołądku. Zaparlam się, by nie stracić równowagi, gdyż napieral, na moją cipe, co raz mocniej i mocniej. Tym razem, to ja błagałam, na moje szczęście, tym razem, Darek doszedł szybciej. Jego sperma zalała moje pupę. Padłam, moje ciało było bezwładne. Unioslam głowę by zobaczyć jak zmęczona Ola, jest brana na dwa baty. Jakby było mało, Darek dał jej swojego, fiuta do buzi, by zlizala jego resztę spermy. Po upojnym dniu, gdy musieliśmy wypocząć... Zaczęłam się śmiać. Co wszystkich zaskoczyło, nie wiedzieli czemu się śmieje. - sory lecz doszło do mnie, że to pierwszy dzień, naszego pobytu, na Mazurach. Więc nie wiem jak wy, ale ja już się boję... - żartuję już nie mogę, się doczekać jutra - dodałam udając się do łóżka. Nie mając, nawet siły, by zmyć z siebie sperme, która byłam wymazana. Koniec. Dodam że takich dni było jeszcze kilka. Pozostałe wykorzystaliśmy na zwiedzaniu okolic. Pozdrawiam Sylwia. 💋