-
Spełnienie marzeń
Data: 27.12.2022, Autor: mathias136
... postanowił zająć się tym po co ją sprowadził. Zdjął pasek od spodni, oraz koszulę – nie był zbyt umięśniony, widać było trochę tłuszczu na jego brzuchu. Podszedł do nastolatki, która nie spodziewała się, że zaraz zostanie jego sunią. Objął ją delikatnie w pasie i odwrócił twarzą do siebie. - Ależ, Ty piękna – powiedział i pocałował ją wpychając jej do ust swój język. Madzia zaczęła się wyrywać i uderzać go pięściami, ale nie robiło to na nim wrażenia. Przerwał pocałunek, chwycił ją za ramiona i popchnął na łóżko. - Przestań, proszę!!! – zaczęła krzyczeć, ale napastnik był już przy niej. - Nie szarp się mała – powiedział i przycisnął ją do łózka swoim ciężarem. Leżał teraz na niej i lizał jej policzki oraz usta. Był na nią strasznie napalony i nie mógł się doczekać, aż ją zerżnie. Jego dłonie przesuwały się po jej koszulce i spodniach. Czuła jaki jest napalony, jego palce lekko drżały, a jego członek zrobił się twardy i gruby. Próbowała zrzucić z siebie napastnika, ale był zbyt ciężki. Po chwili wsunął dłoń pod jej koszulkę i zaczął macać jej brzuszek. Schylił się i zataczał językiem kręgi wokół jej pępka, drażnił ją końcem swojego języka. - Przestań, to obrzydliwe – mówiła błagalnym tonem dziewczyna. Uderzyła go w twarz otwartą dłonią, ale szybko tego pożałowała – złapał jej rękę i wykręcił ją tak mocno, że poczuła silny ból w przedramieniu. Podniósł swoją koszulkę i rozerwał ją tworząc z niej długi pasek materiału, którego użył do związania swojej ofiary. ...
... Przewrócił ją na brzuch i wykręcając jej ręce postanowił związać je, żeby Madzia nie mogła się bronić. - Błagam, rozwiąż mnie, proszę – zaczęła szlochać, ale zboczeniec był tak podniecony, że prawie jej nie słyszał. Przejechał dłonią po jej pośladkach, które były ciasno opięte przez spodnie. Odwrócił ją z powrotem na plecy i rozerwał jej bluzkę jednym szarpnięciem. Przejechał opuszkami palców po jej tułowiu spoglądając na niemałe piersi, które były bardzo jędrne. Zdjął swoje spodnie i położył się na dziewczynie całując ją pożądliwie i z językiem. - Jesteś moja, rozumiesz suczko? – zapytał i nie czekając na odpowiedź zaczął całować ją po brzuchu, schodząc coraz niżej. - Proszę, wypuść mnie, nie rób tego – prosiła go nastolatka, ale powoli traciła nadzieję, że ją wypuści, nie robiąc jej krzywdy. Dostała gęsiej skórki czując jego usta na swoim brzuszku, próbowała się wiercić, żeby uwolnić ręce, ale węzeł był bardzo mocny. Nagle poczuła na prawym pośladku jego dłoń, była duża i silna. Nie wiedziała co zrobić, żeby ją wypuścił – strasznie się bała i dostawała dreszczy. Przesuwał dłońmi po jej udach, były takie pełne i sexowne. Uznał, że czas je zobaczyć. Przesunął ją na krawędź łóżka w taki sposób, że nogi wystawały poza łóżko, a ona leżała na plecach. Rozpiął jej rozporek i zaczął zsuwać z niej jeansy. - Przestań, nie pozwolę ci na to, puszczaj – zaczęła wierzgać nogami i udało jej się kopnąć go w twarz. Zauważyła w jego oczach narastający gniew. Podniósł się i złapał ją ...