1. Dług nauczycielki. Marta prostytutką


    Data: 31.12.2022, Autor: Historyczka

    ... rozłożyć nogi...
    
    Tylko globus nie nadaje się do niczego. Chociaż... mogłabym pochylać się nad nim, czegoś szukać... A wtedy - jakiś niesforny uczniak, mógłby na przykład spozierać mi pod spódniczkę...
    
    Pierwszym klientem okazał się zakompleksiony biznesmen, który w dzieciństwie był upokarzany przez wychowawczynię i teraz chciał odreagować — wyżyć się na belferce, a właściwie nawet zgwałcić nauczycielkę... W życiu realnym nigdy by się na to nie zdobył. W burdelu miał taką możliwość...
    
    Już na wejściu był niegrzeczny. Nawet wulgarny. Nazwał mnie suką.
    
    Straszył:
    
    - Zobaczysz suko, kto tu rządzi!
    
    Nie wiedziałam, jak się zachować. Chciałam powiedzieć, że wypraszam sobie podobne zachowanie, ale przypomniałam sobie, że zapowiedziano mi na wstępie, że mam być wobec klientów uległa. Spełniać ich życzenia, no i znosić ich zachowania, nawet jeśli będą brutalni...
    
    - Wypnij się dziwko przy biurku! - Zaczął bez ceregieli. - Zawsze wzywałaś mnie do tego biurka i tu upokarzałaś przed klasą! Jak myślisz? Jak ja cię teraz upokorzę?
    
    Ulegle, bez słowa, przeszłam się przed nim do biurka. Oparłam się na nim rękami i wypięłam tyłek. Już wtedy poczułam się upokorzona. Ale spodziewałam się jego akcji, które jeszcze bardziej mnie pokalają. Sądziłam, że lada moment dostanę w pupę tak siarczystego klapsa, że zatrzęsą się moje pośladki. Celowo mocniej się zaparłam, oczekując siarczystego uderzenia. Ale nic takiego nie następowało. A im dłużej nie następowało, tym bardziej czułam się ...
    ... niepewnie.
    
    - Suko, nie odwracaj głowy! I pochyl się nad dziennikiem, przecież nie możesz tam czegoś doczytać!
    
    Pochylam się skonsternowana. Wszak coś podstępnego planuje. Całą serią klapsów wybatoży mój kuperek???
    
    Wtem nagle, czuję, jak gwałtownie zadziera mi spódnicę do góry. Zadziera? Wręcz szarpie! Mój tyłek w koronkowych stringach zostaje natychmiast obnażony.
    
    - Patrz klaso! - jakby się zwracał do domniemanych uczniów - Patrz, jaki zadek ma nasza pani nauczycielka! Patrzcie! Patrzcie jakie nosi majtki! Czy nie są dziwkarskie? Nasza pani ubiera się jak kurwa? A może ona jest kurwą?!
    
    Odgrywa to tak sugestywnie, że wręcz odnoszę wrażenie, jakby obnażał mnie przed autentyczną klasą. Czułam się autentycznie poniżona.
    
    W tym momencie szarpnął moje stringi. Osunęły się aż do kostek.
    
    - A teraz patrzcie! Patrzcie, jaką pani nauczycielka ma cipę! Jaka wygolona! Chyba po to, żeby sobie faceci mogli na niej nieźle używać! Czyż nie tak, pani profesor?
    
    Oczywiście nic nie odpowiadam. Gnojek czeka chwilę, po czym czuję na pośladkach smagnięcie jego dłoni.
    
    - No czekamy pani profesor! Czekamy na odpowiedź!
    
    Najchętniej bym mu odpowiedziała coś stanowczo, ale przypominam sobie, że mam być uległa... co zrobić.
    
    - Tak... mam wygoloną cipkę... tak, po to, żeby mężczyźni mogli jej sobie używać...
    
    Gnojek najwyraźniej jest zaskoczony moją odpowiedzią. Zaniemówił. Ale tylko na chwilę.
    
    - Tego właśnie oczekiwałem do pani profesor. Żeby się nam tu przyznała, że jest ...
«1234...»