1. Dług nauczycielki. Marta prostytutką


    Data: 31.12.2022, Autor: Historyczka

    ... materiał kiecki. Gdy gnojek obaczył przez cienką koronkę, zarys mojej piczki, zawołał:
    
    - O! To jest ta szparka?! Czy to to jest właśnie cipa?
    
    - Jasiu... proszę delikatniej... można powiedzieć - cipka... albo muszelka...
    
    - Muszelka? - zdziwił się - A dlaczego muszelka? Niech pani zdejmie te gatki.
    
    Boże! Jak mnie to emocjonowało, gdy na oczach tego gówniarza zdejmowałam majtki. Zsunęłam je i odłożyłam na biurku.
    
    - A da mi pani te majtki na pamiątkę?
    
    - No dobrze... weź je.
    
    Podałam mu, a on zaczął je oglądać. Rozwinął, by przekonać się jak cienka to koronka.
    
    - Ale piękne!
    
    Po czym je powąchał! A więc na pamiątkę zostawię mu swój zapach. Dziwne to uczucie...
    
    - Już się pani spodniczka z powrotem odwinęła. Niech ją pani z powrotem zadrze. Chcę zobaczyć tę piz... muszelkę.
    
    Znowu uniosłam kieckę. Tym razem miał przed sobą moją zupełnie nagą szparę.
    
    - Ale fajna ta... cipka! Mogę zobaczyć z bliska?
    
    Znów zadrżałam, gdy przysunął głowę i przyglądał się mojej psitce.
    
    - Ale starannie wygolona!
    
    Nie wiedzialam, czy powinnam podziękować za taki komplement.
    
    - A czy jest ciasna? Mogę dotknąć?
    
    Ledwie cicho wyszeptałam: - tak, a już dwa paluchy rozsuwały wargi mojej cipki.
    
    - Ale fajna! Wilgotna!
    
    Zastanawaiałam się czy go uświadamiać, co oznacza gdy kobieta jest wilgotna?
    
    Ale już moje uszy świdrowały kolejne pytania:
    
    - Mogę wsadzić paluszki głębiej?
    
    I nie czekając na odpowiedź, wepchnął mi je do pochwy.
    
    - Nie znam się. Ale chyba ...
    ... jest ciasna.
    
    Czułam jak mi piczka pulsuje.
    
    - A co proszę panią, jak pizdeczka jest za ciasna? A kutas gruby?
    
    Nieustannie czułam nietypowy rodzaj podniecenia. Zwłaszcza teraz, gdy jego paluchy buszowly w mojej dziurce.
    
    - Nie przejmuj się tym. My, kobiety jesteśmy tam elastyczne...
    
    - A to dobrze...
    
    Po czym zaczął urządzać mi regularną palcówkę. Do tego stopnia, że nie mogłam pwstrzymać westchnień.
    
    - A postawi mi pani mojego kutaska?
    
    - Taaak...
    
    Pochylilam się nad nim i rozpięłam rozporek jego spodni. Wkrótce uwolniłam jego męskość. Była przeciętnych rozmiarów i już twardniała.
    
    Wzięłam ją do ust. Mlodzieniec był wniebowzięty. ilka ruch wargami, a jego przyjaciel prężył się jak dragon przed cesarzem.
    
    - To jak ja teraz mam włożyć go w tę... muszelkę?
    
    Pociągnęłam go na kozetkę. Szeroko rozłożyłam przed nim nogi, po czym zaprosiłam go.
    
    - Możesz położyć się na mnie.
    
    Niemal natychmiast poczułam na sobie ciężar chłopca. Nie za wielki ciężar.
    
    Jednak młokos, mimo wielkich chęci, nie potrafił wcelować się w moją dziurkę.
    
    - Tak bym już chciał! Chcę pani wsadzić!
    
    - Cierpliwości... pomogę ci...
    
    Jeszcze szerzej rozchylilam uda... po czym naprowadzałam ręką jego kuśkę na moją szparkę. Czub męskości zaczął się ocierać o mojego ślimaczka.
    
    Pojawił się też prawdziwy fetyszysta nauczycielek - musiałam wręcz prowadzić lekcję, wzywać go do odpowiedzi przy tablicy... A na koniec, musiałam mu ulec na biurku...
    
    Największe upokorzenie przeżyłam, ...