1. Wizyta u chrzestnej. Cz.2


    Data: 05.01.2023, Autor: Radeck

    ... noce spędzałem z Weroniką, ona jest cudowna. Znowu zrobiło się cieplej i chodziliśmy nad morze, a Joanna przychodziła do nas na plażę po południu, prosto po pracy. Było cudownie wszyscy troje kąpaliśmy się nago w morzu.
    
    Z wielkim żalem wyjeżdżałem do domu, Weronice też było ciężko się ze mną rozstać.
    
    W domu pokazałem ojcu zdjęcie, które dostałem od Joanny.
    
    - Skąd to masz, wziął je do ręki i długo na nie patrzył nic nie mówiąc.
    
    - Kochałeś ją? - Zapytałem.
    
    Po chwili odpowiedział mi:
    
    - Obie kochałem, wtedy wszyscy troje byliśmy nierozłączni, ale potem ożeniłem się z twoją mamą.
    
    Oddał mi zdjęcie mówiąc:
    
    - Nie pokazuj tego zdjęcia mamie.
    
    Z Weroniką utrzymywaliśmy stały kontakt. Któregoś popołudnia odebrałem telefon myśląc, że to jest Weronika. Ale to była jej mama.
    
    - Nie wiem, co się stało, Weronika spakowała torbę i pojechała do ciebie. Boję się o nią, czy mógłbyś ją odebrać z dworca i od razu do mnie zatelefonować.
    
    - Tak pójdę na dworzec, a gdy przyjedzie to od razu oddzwonię. - Zapewniłem Joannę.
    
    Rodzicom nic nie mówiłem, niepostrzeżenie wyszedłem z domu. Czekałem na dworcu. Minęła już północ, gdy przyjechał pociąg. Bardzo się ucieszyłem na jej widok, ona też całując i obejmując mnie. Z dworca zatelefonowałem od razu do jej mamy. Uspokoiła się. W domu rodzice już spali i nie słyszeli jak weszliśmy do mieszkania.
    
    - Czy wiesz, dlaczego ja przyjechałam?
    
    Spojrzałem na nią.
    
    - Jestem w ciąży.
    
    Nie, tego się nie spodziewałem. Objąłem ją ...
    ... mówiąc:
    
    - Będę ojcem.
    
    - Czy chcesz tego, chcesz tego dziecka?
    
    - Ciebie też chcę. - Odpowiedziałem jej.
    
    Ucałowała mnie.
    
    Dobrze było znowu spędzić noc z ukochaną Weroniką.
    
    Rano jak zwykle mama weszła do pokoju, żeby obudzić mnie do szkoły i szok, w łóżku nie jestem sam. Tak krzyknęła, że i ojciec też się zaraz pojawił. Oczywiście oboje z Weroniką obudziliśmy się.
    
    - Kto to jest?!!
    
    Weronika wystawiła głowę z pod kołdry.
    
    - Nie!! Joanna! - Znowu krzyk mamy.
    
    Mama wybiegła, ojciec za nią.
    
    Po chwili wrócili.
    
    - Przepraszam cię Weronika, ty wyglądasz tak, jak kiedyś twoja mama. Skąd ty się tutaj wzięłaś?
    
    - Przyjechała do mnie wczoraj w nocy. - Powiedziałem.
    
    - A twoja mama wie o tym?
    
    Weronika usiadła na łóżku, moi rodzice zobaczyli jej śliczne piersi.
    
    - Tak wie.
    
    Ojciec wyciągnął mamę z mojego pokoju mówiąc:
    
    - Zostawmy ich, niech się ubiorą, porozmawiamy później.
    
    Oni czekali już na nas przy stole, na którym było przygotowane śniadanie. Mama od razu wjechała na mnie:
    
    - Wy jesteście jeszcze na to za młodzi, żeby razem spać?
    
    - Będziecie dziatkami. - Powiedziałem im od razu.
    
    - Ty to już wiesz, tak szybko, a dopiero co wstaliście z łóżka.
    
    - Weronika była u ginekologa, dlatego przyjechała do mnie.
    
    Pokazałem im zdjęcie z usg, na którym już było widać główkę.
    
    - Czy wy wiecie ile wy macie lat. - Oburzyła się mama.
    
    - A ile ty miałaś mamo lat, gdy mnie urodziłaś?
    
    Ojciec się uśmiechnął.
    
    - A co twoja mama na to.
    
    - ...
«12...5678»