-
Przebudzenie Wiktorii
Data: 09.01.2023, Autor: marcel40
... Wszedł jeszcze głębiej i wypełnił Wiktorię swym nasieniem. Penetrował ją powoli i głęboko aż wypełnił ją po brzegi. Oparł się o Jej plecy i wszeptał do ucha:” Jak się podobało, Pani Miller?” "Było cudowanie!” to jedyne co zdołała wykrztusić. Wyciągnął swojego kutasa, odnalazł spodnie i ubrał je. Następnie sięgnął do portfela i wydobył z niego wizytówkę z numerem telefonu i wręczył Wiktorii. "Zadzwoń do mnie jeżeli kiedykolwiek jeszcze będziesz chciała to powtórzyć” Powiedział kierując się w stronę drzwi. Wiktoria pozostała bez ruchu oparta o zlew próbując ochłonąć po swym pierwszym orgazmie. Czuła jak sperma wycieka z jej wyruchanej lecz zadowolonej cipki. Trochę się wstydziła jednak była w pełni zadowolona, sięgnęła po ubrania i ruszyła wziąć prysznic. Wiktoria obudziła się następnego ranka i wspominała wydarzenia dnia poprzedniego. Było jej trochę wstyd. W ogóle nie powinna się tak zachować. Była zamężną kobietą. Nie chciała zniszczyć swojego małżeństwa ani swej rodziny. Przypomniała sobie, że Jan dał jej swój numer telefonu. Znalazła jego wizytówkę na szafce nocnej, zgniotła ją w dłoni i wyrzuciła do śmieci. Nie zadzwoni do Niego. To była jednorazowa przygoda. Było wspaniale lecz to koniec. Powinna się zachowywać jak na żonę przystało. Próbowała nie myśleć o tym zatracając się w obowiązkach domowych. Jednak często przyłapywała się na tym, że marzy o kutasie Janka. Przypomniała sobie jak to było trzymać go w dłoni. Pamiętała uczucie gdy penetrował ją ...
... mocno i szybko. I ta jego sprośna gadka. Niewiarygodne jak bardzo ją nakręcała. Te wszystkie sprośnie rzeczy której jej mówił. Gdy sobie to przypominała jej sutki twardniały a cipka robiła się mokra. Przyłapała się nawet na tym, że szczypie je w ten sam sposób jak on. Cóż za uczucie. Próbowała tego już wcześniej jednak samo w sobie nie było to tak przyjemne jak wtedy gdy robił to on. Wracała do rzeczywistości i przeganiała sprośne myśli. Wieczorem Artur wyjechał do szkoły. Została w domu sama. Nie wróci aż to wtorku wieczorem. Cały wieczór próbowała nie myśleć o Janku. W końcu o 22 nie mogła już wytrzymać. Wróciła do swojego pokoju i wygrzebała jego wizytówkę ze śmieci i zadzwoniła. Zadzwoniła komórka Jana. Nie rozpoznał wyświetlającego się numeru więc pozwolił był uruchomiła się poczta głosowa. Wiktoria zastanawia się czy nagrać wiadomość czy nie. Usłyszała sygnał poczty głosowej "Ummm, to ja, Wictoria. Chciałam Ci … podziękować. Wiesz za co. Jąkała się. Zadzwoń gdy będziesz miał chwilę. Po czym się rozłączyła. Pomyślała, że to był błąd. Nie powinna była zostawiać wiadomości. Sugeruje, że chce więcej. Kurwa, kogo ja chcę oszukać ? Przecież chcę więcej!” Jan odsłuchał wiadomość i uśmiechnął się sam do siebie. Ryba złapała przynętę. Jednak postanowił się nią jeszcze trochę pobawić nim ją wyłowi. W przeciągu kolejnych dni Wiktoria dzwoniła jeszcze kilkakrotnie. Za każdym razem zdawał się na pocztę głosową a potem odsłuchiwał Jej wiadomość. Każda kolejna była coraz ...