-
Najlepsza impreza dziewczyn
Data: 15.01.2023, Autor: Arekrak
Godzina pierwsza w nocy. Na końcu parkingu należącego do klubu "Coloseum" muzyka przycicha, a pojękiwania i wtórujące im brzęki łańcuchów stają się coraz wyraźniejsze. Na masce BMW rocznik '98, opiera się menadżerka pobliskiego banku - Sylwia - kołysząc się w rytm nadawany przez biodra młodego mieszkańca okolicznej wioski. W pobliżu stoją Dorota z Magdą, przyglądając się z lekkim znudzeniem poczynaniom przypadkowo dobranych kochanków. Siostry Kinga i Agnieszka siedzą już w samochodzie, czekając na koleżankę. Skoro tylko chłopak wystrzelił, naciągnął spodenki i szybko udał się w stronę lokalu. Sylwia jeszcze powoli przeciągając się z zadowolenia jak kotka, podniosła się z maski. - Ej, moje majtki - krzyknęła w kierunku nieznajomego. Ten tylko pomachał nimi w górze i oddalił się w swoim kierunku. - Złodziej! - krzyknęła w kierunku koleżanek. - Daj spokój, wracamy już - odpowiedziała Magda - 80 zł kosztowały, kurwa! Wieśniak spuścił się we mnie bez gumki! Teraz będzie ze mnie spływać - zasmuciła się bankierka. - No to wracasz na nogach - oburzyła się Kinga, właścicielka samochodu. - Przydałby ci się teraz jakieś uległy do wylizania cipki - zażartowała Magda - Każdej by się przydał - sprostowała ją Dorota. - Ok, siądziesz z przodu - oznajmiła Aga wysiadając z auta - położysz chusteczki na siedzeniu i może dojedziesz jakoś. W obawie przed pobrudzeniem miniówki Sylwia zdjęła ją i bottomless usiadła na chusteczkach - Oby tylko żadnego patrolu nie ...
... spotkać. - Dlatego na takie imprezy nie ma sensu zabierać majtek - pouczyła Dorota. - Ja tam wręcz przeciwnie - skontrowała weterynarz Magda - Na co dzień bez majtek, a do klubu wolę ubrać. Nie będą mi wkładać brudnych paluchów znienacka. - Sylwia, a wiesz że dwóch gości na jednej imprezie to już szmacenie się? - zagadnęła Doroti - Przecież temu pierwszemu nie mógł stanąć, to się nie liczy. Wypalcował mnie tylko, co jeszcze bardziej rozochociło. Nie miałam tyle szczęścia co ty. - Mój się schlapał zakładając gumkę - nic nie skorzystałam zasmuciła się Dorota. - A mnie dziwi, że Aga teraz taka wierna się zrobiła - przerzuciła rozmowę na koleżankę. - Nie jestem aż taką suką, żeby Grześkowi to zrobić - odparła dziewczyna. - A skąd wiesz co on tam sam robi? - Zamknęłam go w klatce wczoraj po seksie, więc jutro liczę na godzinną minetkę, po czym uwolnię bestię i będzie minuta ostrego rżnięcia - dodała. Inaczej by walił konia przez pół weekendu i raz że nic by w domu nie zrobił, dwa jutro by już nie chciał bzykać. - Mój brat w okresie dojrzewania to prostu w każdej wolnej chwili męczył ptaka - wspomniała Dorota. - Jak chodziłam z Kamilem to nawet po seksie potrafił walić do jakiś porno - wyznała Sylwia - zamiast uraczyć mnie drugą rundą. - Danielowi chyba ściągnęłaś klatkę jak masz okres? - Magda oderwała Kingę od kierowania. - Do tej pory nie ściągałam. Ale w tamten weekend jak dryfowaliśmy w łódce nago po jeziorze, bardzo mu ten metalowy pas cnoty ...