-
Najlepsza impreza dziewczyn
Data: 15.01.2023, Autor: Arekrak
... przeszkadzał. Wtedy ustaliliśmy, że przechodzimy na wyższy poziom naszych relacji. Więc do tego czasu niech korzysta. - Dzisiaj jest świetny czas na przejście kolejnego poziomu - ucieszyła się Aga - mamy ze sobą panią "doktor", jest publika, no i jesteśmy pijane i wesołe. - Chyba wiem co macie na myśli. - odpowiedziała wywołana do tablicy Magda. Ale ja nic nie obcinam. To przywilej żony - Ja akurat nic nie piłam i kiepsko się czuję - odparła Kinga - Jak chcesz Aga to możesz ty to zrobić. - No to pewnie, że chcę! - Ale jak Grzesiek machnie ci dwójkę dzieci, to ja wkraczam do akcji i odbieram "nagrodę". - Czekajcie - przetrwała Dorota - to może pozwolisz nam dzisiaj skorzystać z fiutka męża zanim mu tam coś obetniecie? - W sumie raz w życiu wstawię się za szwagrem, Kinia - zszokowała wszystkich Aga. Było powszechnie wiadomym, że nie przepada za Danielem. - Dobra, niech was siarczyście wszystkie wyrucha - zaśmiała się Kinga. A tak na poważnie to pewnie cały dzień walił konia, więc raczej marne szanse żebyście coś skorzystały. - Mam pomysł na fajną zabawę - oznajmiła Agnieszka. Oczywiście zakończy się ona naszym tryumfem - czyli wykastrowaniem Daniela. - Spoko, przedstawię pomysł mojemu. Ale dzisiaj to tak, nie jesteśmy przygotowani do tego. - Dobra, to niech los zadecyduje co robić, ok? - Aga nie dawała za wygraną. - Potrzebujemy czegoś szczególnego do kastracji? - Dobrze byłoby mieć elastrator lub burdizzo ewentualnie skalpel. Znieczulenie i ...
... dezynfekcja też by się przydało oraz igła i nić chirurgiczna - wyjaśniła Magda - A sekator, paracetamol i plasterek nie wystarczą? - spytała zawiedziona szwagierka? - Przeciwbóle mamy, spirytus, octenisept, gazy są, sekator jest już tępy i tnie nierówno. Ale mamy nowiuśki zestaw noży - odpowiedziała Kinga - Jeśli masz nowy ostry tasak, to lepiej nie widzę - ucieszyła się Magda. - Chyba za dobrze się bawimy, żebyś nas Kinia powstrzymała - zaśmiała się Sylwia - A jakieś soki i wódkę to Kinia masz? Dziewczyny dojechały do domu Kingi. Światła nie były pogaszone, co napełniło laski optymizmem, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. - Cześć, kochanie! - krzyknęły równo z Kingą. - Hejka! - ucieszył się Daniel - coś wcześniej dzisiaj skończyłyście balangę. - Wiesz, że nie mogłam długo bawić, a dziewczyny były ode mnie uzależnione. A ty co tak długo siedzisz? Czekałeś na mnie? - spytała zalotnie - Aaa oglądałem MMA, dopiero co się skończyło. - No tak, nie miałeś widzę czasu ogarnąć lepiej chałupy. Przyniosłeś całą paczkę chusteczek na biurko, masz katar kochanie? - Opowiadajcie lepiej co tam ciekawego? Potańczyłyście sobie porządnie? Magda poderwałaś tam kogoś? - Wytańczyłam się jak za starych czasów! W sumie dałam jednemu prawdziwy numer telefonu, zobaczymy czy się odezwie. Generalnie oblechy, nic wartego ściągnięcia majtek. Piłeś alkohol? - dopytała - widzę butelki po piwie. - Tak. A wam coś przynieść czy idziecie grzecznie spać? - Szwagier! ...