-
Przygoda na rzece
Data: 31.01.2023, Kategorie: kajak, rzeka, piersi, Autor: Feri
... szukając ukrytej jamki. Wreszcie kajak z impetem osiadł na mieliźnie, a ja pomocną dłonią chwyciłem swego wojownika i wsadziłem do środka. Jęki rozkoszy rozeszły się po rzece, a krzyki spełnienia wypłoszyły wszystkie kaczki. Resztkami swej ambrozji obdarowałem piersi swej kochanki i ułożyłem się przy jej wielkich cyckach głaszcząc i ściskając sterczące brodawki. Kajak utknął na środku rzeki wcisnąwszy się w łachę piachu. Nie pozostało nic innego tylko zepchnąć go z powrotem do wody. Z wielkim żalem opuściłem łono przyjaciółki i wsunąłem nogi do wody. Zaparłem się, ale kajak ni drgnął, kochanie moje chcąc mi pomóc, wyszła z kajaka i oparła dłonie na jego burcie. Pchaliśmy wspólnie, ona kajak, a ja chwyciłem jej pośladki i pchałem za nie. Miętoliłem je mocno i rozchylałem, aż woda wpływała pomiędzy nie. Mimo chłodnej wody, mój wielki wojownik już stał na warcie gotów wejść w maleńką dziurkę pomiędzy nimi. Nagle kajak ześliznął się z piasku, a moja luba uczepiwszy się burty popłynęła razem z nim. Rzuciłem się w pogoń za nimi lecz ...
... czy to pośpiech czy też zamroczenie głowy dupcią, podcięły mi nogi i wylądowałem na zdradliwie ukrytym pod wodą, wielkim głazie. Mocny ból potrząsnął mą świadomością i szeroko otwarłem oczy. Jakiż cudny widok ujrzałem nad sobą. Moja kochana przyjaciółka pochyla się nade mną i skrapla mnie kroplami wody klepiąc przy tym delikatnie po policzkach. Tylko dlaczego jest tak okutana w niezliczoną ilość ciuchów? Kiedy zdążyła to wszystko ubrać, przecież dopiero co była nagusieńka? Spojrzałem na niebo, krople deszczu zaczynają spadać dookoła, ale nie czuję ich na mym ciele i nie poczuję, bo też jestem zupełnie ubrany. Podnoszę się i wtedy czuje okropny ból na czole. To co było złudzeniem rośnięcia mego przyrodzenia w rzeczywistości było rośnięciem wielkiego guza na mym czole, a sprawiło to mocne uderzenie wiosłem mojej przyjaciółki. Cała reszta była tylko wytworem mojej wyobraźni. Ależ czy mogę mieć do niej o to pretensje? Chyba nie. Może w końcu zaświeci słońce i naprawdę popłyniemy razem na spływ kajakiem. Czasem marzenia się spełniają...