Grażyna
Data: 19.02.2023,
Kategorie:
Dojrzałe
Tabu,
Autor: marek191
... pomysł.
„Chcesz zobaczyć”? Zapytałem
„Pokaż” odpowiedziała
Wziąłem pilota i odpaliłem odtwarzacz. Po kilku sekundach ekran wypełnił się postacią pani w wieku Grażyny, ruchanej z werwą przez dwóch młodzieńców.
„Marek, ty świnio” powiedziała Grażyna z udawanym oburzeniem. „Iwona wie jak się zabawiasz, gdy jesteś sam”?
„Nie musi przecież wszystkiego wiedzieć” odparłem
„Podniecają cię panie w wieku przedemerytalnym”? zapytała przekornie
„Podniecają, to żadna tajemnica” odparłem.
„A podniecają cię pornusy”? zapytałem przy okazji niby od niechcenia. Film leciał dalej, na ekranie pani ssała z entuzjazmem kutasa a d**gim była ruchana.
„Niektóre, nie wszystkie.” odpowiedziała
„A ten?” zapytałem. „Może masz fantazję o pieprzeniu przez młodszego”?
To mówiąc, położyłem jej rękę na udzie i pojechałem nią do góry, jednocześnie całując ją w usta. Nie cofnęła się. Po chwili oderwała się ode mnie i powiedziała:
„Muszę jechać do domu”
„Odprowadzę cię do auta” zaoferowałem
Ubrałem buty i zeszliśmy na dół. Grażyna wsiadła do samochodu, a ja, wlazłem na bezczelnego na siedzenie pasażera. Mój kutas był twardy jak skała, musiałem dziś poruchać, ręka to było za mało. Te parę chwil przy pornusie z Grażyną włączyło mi fantazje o tym jak dosiada mnie naga, ujeżdża, i pieprzę ją od tyłu. Po prostu musiałem to zrobić, bez względu na konsekwencje.
„Jadę”powiedziała
„To jedź” odparłem nie ruszając się z miejsca
Ruszyła, a po dwudziestu minutach ...
... byliśmy pod jej domem. Mąż Grażyny był nieobecny – pracował za granicą, a dzieci spały – sytuacja idealna, pod warunkiem, że ona była tak samo podniecona jak ja. A nawet jeśli nie, to trzeba nad tym chwilę popracować.
Weszliśmy do jej mieszkania. Grażyna poprosiła mnie bym chwile poczekał w salonie. Po chwili wróciła, przebrana w getry i koszulkę.
„Utrudniasz” pomyślałem. „To mini byłoby łatwiejsze w obsłudze”
„Co będziemy robić”? zapytała bezpośrednio. Zawsze mi się podobało że nie owijała w bawełnę.
„Wiesz przecież” odpowiedziałem. „Przyjechałem tu by cię przelecieć”
Usiadła w fotelu.
„Więc”? Zapytała
Więcej nie było mi potrzeba. Uklęknąłem przed nią, rozłożyłem jej nogi, ułożyłem się między nimi. Pocałowałem ją w usta i podniosłem koszulkę, odkrywając małe, ale okrągłe i jędrne piersi. Zostawiam usta i biorę do ust jej mały, sztywny sutek, powodując jęk rozkoszy – czuję jak jej ciało napina się pode mną. Pieszczę ręka i ustami jej piersi, a w spodniach mam 20 cm niespożytej energii, która nieuwolniona w jej cipce jest jak bomba atomowa, pozostawiona bez nadzoru.
Wolną ręką sięgam między jej nogi – chwyta moją dłoń, i zabiera ją z dala od centrum rozkoszy. Próbuję ponownie – znów odmowa dostępu. Układam się wyżej pomiędzy jej rozłożonymi nogami i pocieram swoim kutasem, jeszcze ukrytym w spodniach jej cipkę. Grażyna wzdycha, wydaje jęk, widzę, że za chwilę osiągnę cel, rozbroję niebezpieczny arsenał który urósł mi w gaciach.
„Marek, poczekaj. Co my ...