1. Pierwszy raz Ahsoki. Cz.1


    Data: 14.03.2023, Autor: Princesska

    Uwaga! Opowiadanie przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia. Zawiera treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
    
    Wulgaryzmy, gwałt dwóch facetów na nieletniej. Czyli Star Warsy dla dorosłych. :P
    
    ***
    
    Dziewczyna wytężała wszystkie swoje siły. Wzywała Moc, kosmiczną, magiczną energię, która do tej pory zawsze była jej posłuszna...
    
    Na próżno.
    
    Kajdanki oplatające ciasno jej nadgarstki ani drgnęły.
    
    "Dranie na sto procent używają Mocy by mnie unieruchomić!" - pomyślała. Mimo woli w sercu poczuła strach. Wobec potęgi Wybrańca i jego mentora nie miała najmniejszych szans. Byli od niej o niebo silniejsi. Dopiero co na własne oczy widziała jak Anakin samą siłą woli obraca tą pierdoloną planetą; czyniąc z nocy dzień.
    
    Zatem była zgubiona...nie było ratunku. Musiała się im poddać. Zadrżała na całym, drobnym ciele.
    
    Ulubiony strój; nieprzyzwoicie krótka czerwona spódniczka oraz gorsecik tego samego koloru, dotąd idealne, zdawały się ją uciskać. Miała wrażenie że jej białe pończoszki zaczynają spadać z jej ud...ześlizgiwać się z nich. A cieniutkie majteczki...Z przerażeniem odkryła że są całe mokre od śluzu, wyciekającego z jej cipki.
    
    Ahsoka już jako mała dziewczynka nasłuchała się strasznych opowieści o tych, którzy dostali się w jarzmo Ciemnej Strony. Żółtookich potworach, wyzutych z sumienia i moralności; pozbawionych wszelkich hamulców. Zwano ich Sithami. Nigdy nie przypuszczała że spotka któregoś z nich.
    
    Nigdy też - w najgorszych koszmarach ...
    ... -dziewczynie się nie śniło, że to jej mistrz; w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia; stanie się kimś...czymś takim. Przypomniała sobie dzień gdy się spotkali. Nie chciała by jej świeżo poznany nauczyciel zorientował się że na niego leci, toteż złośliwie nazwała go "Rycerzykiem". Za co on, popisując się wciąż chłopięcym podejściem; przezwał ją "nieznośną Smarkulką"...Niemal uśmiechnęła się pod perkatym noskiem na samo wspomnienie... Ledwo docierała do niej rozmowa, którą Anakin prowadził ze swoim Mistrzem, Obi-Wan Kenobim. Dotąd raczej szlachetnym, teraz zaś; tu na przedziwnej planecie Mortis; opętanym przez własne, nieokiełznane żądze.
    
    - Więc jak się umawiamy? Który pakuje jej chuja gdzie? Nie ukrywam że włożyłbym Smarkulce wszędzie, ale starsi panowie mają pierwszeństwo wyboru.
    
    Ahsoka wiedziała że Anakin nie jest sobą. Inaczej nigdy nie zrobiłby czegoś podobnego.
    
    Po wszystkim, gdy ciemna strona wypuści go z objęć; nawet nie będzie pamiętał swego czynu...
    
    Postanowiła nigdy mu o tym nie mówić; wiedząc że wyrzuty sumienia by go zabiły.
    
    Kenobi wciąż się zastanawiał, ciągnąc za sporego wąsika.
    
    - Anakinie, jesteś pewien? Ona ma dopiero 14 lat.
    
    Słysząc to, jego uczeń machnął niedbale ręką w czarnej rękawicy.
    
    - Ma 15. Zresztą, rok w tą czy we wtą...mi nie robi różnicy. Jest dziewicą. Nigdy jeszcze nie jebałem Torgutanki, podobno są zajebiście ciasne. Druga taka okazja się nie trafi.
    
    Jeszcze raz skinął zachęcająco w stronę ich bezbronnej ofiary, unosząc ...
«1234»