1. Pierwszy raz Ahsoki. Cz.1


    Data: 14.03.2023, Autor: Princesska

    ... dziewczyny. Jego rozanielona mina mówiła sama za siebie; młodzieniec był w siódmym niebie.
    
    Gdy jego kompan stanął obok niego; zafascynowany nadal wtykał palec aż po knykcie.
    
    - Widzisz? Wiercę tam w niej i wiercę; próbuję okiełznać ten czarowny potok, ale tych wilgotnych, płynnych delicji wcale nie ubywa.
    
    Pomóż mi. - poprosił Anakin. Na zachętę podtykając mu pod nos swój paluch, umoczony w dziewiczej szczelince.
    
    - Masz. Spróbuj sam jakie dobre...takie słodycze produkuje muszelka naszej małej dziewczynki...- zachwycony chłopak z napięciem oczekiwał werdyktu mentora, który to wreszcie wsunął sobie do ust jego palec, obejmując go językiem szczelnie jak słomkę do drinków.
    
    Chyba nikt, nawet on sam; nie spodziewał się takiej reakcji po mistrzu Kenobim.
    
    W sekundę później znalazł się na czworakach przed drżącą Ahsoką; porywając jej czerwoną minispódniczkę i majteczki w strzępy. Minęła kolejna sekunda, a rozszerzył jej uda, trzymając dziewczynę pod kolanami, i zagłębiając się jednym, brutalnym wślizgiem spiczastego jęzora w piczkę czternastolatki. Już po chwili ładował jej jęzora w rozognioną palcówką szparę bez przerwy. Wylizywał ją łapczywie jak pies, który nie żarł od tygodnia dobiera się do świeżutkiej kości. Kilka sekund i całą pizdę miała pełną jego śliny.
    
    Ten niecodzienny widok wywołał u Skywalkera ukłucie zazdrości, tudzież lekkie oburzenie.
    
    - Kurwa mać, mistrzu! Zostaw trochę dla mnie, nie bądź taki samolub...- gderał.
    
    - Posuń się.
    
    - Zaraz obaj ...
    ... będziemy ją posuwać.
    
    - Słuszna uwaga. - blondyn zakończył konwersację, klękając obok; i zanurzając czubek własnego języka w cudownych miękkościach muszelki swojej nieletniej podopiecznej.
    
    - Mmm...smakuje niebiañsko...zupełnie jak narkotyk. - wymruczał; i przyssał się wargami do nietkniętej jeszcze perełki swej ofiary.
    
    Stało się coś dziwnego...
    
    Dziewczyna nie tylko nie uciekała przed agresywnymi i nachalnymi językami swoich gwałcicieli...Wprost przeciwnie.
    
    Najbardziej na świecie pragnęła dociskać do siebie ich łby; pozwolić by twarzami obcierali jej łechtaczkę aż do pierwszej krwi, którą też zliżą jak dzikie zwierzęta.
    
    ...By zadżali ją swymi nienasyconymi jęzorami; wylizali jak pierwszą lepszą dziwkę w zaułku.
    
    Ku swej ogromnej euforii Ahsoka odkryła, że więzi Mocy nie krępują już jej małych dłoni. Ochoczo skorzystała z tej wolności; z całych sił przyciskając dwójkę gwałcących ją męskich ust do swojego krocza.
    
    - Tak jest, wyliżcie mi szparkę jak głodne pieski! AUUU! - zawyła, przeszczęśliwa że jej to robią. Nie podejrzewała nawet, że dokładnie tego od nich chce; dopóki tego nie dostała. Zaczęła się cieszyć że ciemna strona przejęła nad nimi kontrolę, i zostawiła ją na ich pastwę.
    
    "Yoda by tego nie pochwalił." - pomyślała, ubawiona.
    
    Dociskała ich do siebie najsilniej jak umiała, chcąc by języki mężczyzn wtargnęły jeszcze głębiej w jej czeluść. Z nieukrywaną, dziką rozkoszą przyjmowała ich oralne pchnięcia, życząc sobie w duchu by dżgały ją bez końca. ...