-
Pociąg
Data: 20.04.2023, Kategorie: pociag, blondynka, nieznajomy, Autor: Andrew Boock
... nadgarstki. Pomógł jej wstać i podniósł dłonie do góry. Zacisnął mocno więzy raniąc jej skórę i przywiązał drugi koniec do półki na bagaże. Była uwięziona w przedziale z obcym mężczyznę, który ją związał i zakneblował. Nikt nie przyszedł jej na ratunek, gdy przeraźliwie krzyczała ile miała tchu w płucach. Oprawca podszedł do drzwi przedziału i wyjrzał na korytarz. Rozejrzał się w jedną i w drugą stronę. Zatrzasnął drzwi i zaciągnął zasłony, a serce Marty waliło jak oszalałe. Stała przerażona, ledwie utrzymując równowagę na wysokich obcasach, z uniesionymi dłońmi przywiązanymi do półki na bagaże. Łzy pociekły jej po policzkach rozmazując ciemny tusz. Czarna smuga wędrowała po aksamitnej skórze, zatrzymując się na krawacie. - Mówiłem pani, żeby się zachowywać spokojnie. Teraz muszę się odpowiednio panią zająć - powiedział, a na jego twarzy ponownie zagościł lubieżny uśmiech, który zmroził krew w żyłach kobiecie. Próbowała wyszarpnąć dłonie z więzów, ale z każdą próba materiał paska zaciskał się coraz mocniej, raniąc jej nadgarstki. Przerwała próby i patrzyła przerażonym wzrokiem na oprawcę, który przyglądał się jej w milczeniu. Podziwiał jej zgrabne ciało, które posiadało wyraźnie kobiece kształty. - Widziałem w pani oczach, że potrzebuje panie silnego partnera - powiedział. - Nie podoba się to pani? Pokręciła przecząco głową. - Zaopiekuję się panią... Kobieta jęknęła, ale jej głos został stłumiony przez knebel. Łzy spływały po jej policzkach brudząc ...
... skórę czarnym tuszem. Mężczyzna podszedł do niej delikatnie przetarł policzki, wycierając mokre plamy, patrząc prosto w oczy. Widziała tylko pustą przestrzeń bez żadnych uczuć. Jęknęła modląc się w duchu, żeby jej nie wyrządził krzywdy i jak najszybciej konduktor przyszedł sprawdzić bilety. Czuła na piekącym policzku delikatną skórę dłoni mężczyzny, który lekko ocierał jej łzy. Był spokojny, a kąciki jego ust uniosły się do góry w uśmiechu. Serce kobiety biło jak oszalałe czekając na kolejny ruch oprawcy. Sam mężczyzna przyglądał się jej twarzy gładząc ją delikatnie, muskając każdy centymetr jej skóry. Jego palce zawędrowały w okolice ucha i głaskały powoli wrażliwe miejsce. Zawsze, gdy czuła dotyk ciepłej dłoni podniecenie w jej ciele szalało i tym razem nie było inaczej. Poczuła, jak jej ciałem wstrząsa fala rozkoszy, wypełniając jej umysł. Przystojny oprawca uśmiechał się i zbliżał swoje usta od jej ucha. Ciepłe powietrze owiało jej kark, a przez plecy przebiegł dreszcz. Serce biło szybko, ale już nie z przerażenie tylko z żądzy. Pragnęła przystojnego oprawcy, który uwięził ją i chciał ukarać za dwuznaczne zachowanie. Pustka w jego oczach przerażała ją, ale w głębi duszy pociągała. Tajemnica kryjąca się za tym spojrzeniem, które było nie do rozszyfrowania. - Spokojnie moja droga - szepnął jej do ucha. Poczuła jego dłonie, które ześlizgiwały się w dół muskając nabrzmiałe sutki, które uwypukliły się na materiale sukienki. Zaczął pieścić je delikatnie ocierając się, a z ...