1. Pociąg


    Data: 20.04.2023, Kategorie: pociag, blondynka, nieznajomy, Autor: Andrew Boock

    Do przedziału w pociągu wcisnął się postawny młody mężczyzna w eleganckim ubraniu. Kobieta zajmująca wygodnie miejsce przy oknie, za którym widniała ciemność, zmierzyła go wzrokiem od stóp do głowy. Jasne jeansy zapięte skórzanym paskiem z ogromną klamrą w postaci czaszki; czarna koszula z długim rękawem opinająca potężną klatkę piersiową z rozpiętym guzikiem pod szyją, a całość dopełniał rozluźniony biały krawat. Naprzeciwko niej umieścił małą torbę podróżną i położył jasną marynarkę. Usiadł obok bagażu uśmiechając się przelotnie do kobiety. Poprawiła się na swoim miejscu i odwróciła głową do okna. Jeszcze nie spotkała mężczyzny, który nie zatrzymał na niej spojrzenia przez dłuższą chwilę. Przyjrzała się swojemu odbiciu w szybie i stwierdziła, że jest młodą, atrakcyjną blondynką, z lekko zaokrągloną twarzą, o wąskich wargach i spiczastym nosem, który był zadarty arogancko do góry. Była właścicielką zgrabnej figury, która nie przypominała kształtów modelki, ale za to szerokimi biodrami podobającymi się mężczyznom. Każdy zatrzymywał wzrok na jej pełnych piersiach, które uwielbiała uwypuklać obcisłymi koszulkami z dekoltem. Podobnie uwypuklała swój tyłek. Uważała go za najcenniejszy skarb jaki kiedykolwiek posiadała. Dziś w podróży miała na sobie krótką, opinającą sukienkę, sięgającą do połowy ud. Oczywiście była wydekoltowana, a piersi do przodu wypychał ciasny stanik. Pragnęła wzbudzać zainteresowanie wśród mężczyzn, dlatego ubrała pończochy i wysokie obcasy, ale jej ...
    ... towarzysz nie zerknął na nią.
    
    Otworzył książkę i znużył się w lekturze nie zwracając uwagi na otoczenie. Kobieta założyła nogę na nogę, w dość wyuzdany sposób, podnosząc ją wysoko, że część sukienki zsunęła się, ukazując uda ozdobione w koronkę pończoch. Nawet jej ciche westchnienie nie oderwało wzroku od książki, którą tak pochłaniał z zainteresowaniem.
    
    - Przepraszam - powiedziała kobieta lekko się uśmiechając i odgarniając długie, proste blond włosy za ucho. - Co to za książka?
    
    Mężczyzna podniósł wzrok i spojrzał w jej oczy. Kobietę po plecach przebiegł dreszcz, gdy zobaczyła jego puste spojrzenie, nie wyrażające żadnych uczuć. Oczy są zwierciadłem duszy - tak gdzieś czytała. Jeśli to prawda to ten przystojny blondyn jej nie miał. Wzdrygnęła się wpatrując się w zimne, niebieskie tęczówki.
    
    - Przepraszam - wyszeptała odwracając wzrok do okna.
    
    - Nic nie szkodzi... właśnie byłem w kulminacyjnym momencie - powiedział spokojnym, ciepłym głosem, który w żaden sposób nie pasował do zimnych oczu.
    
    - Nie chciałem przerwać panu lektury...
    
    - Cóż, zrobiła to panie, dość nieświadomie już trochę wcześniej kręcąc się i wzdychając.
    
    Bezczelny! - pomyślała.
    
    - Nic nie szkodzi - odparł, a ona czuła jego świdrujące zimne oczy na swoim ciele. Wzdrygnęła się ponownie żałując, że zaczynała rozmowę z nieznajomym pasażerem.
    
    - Przepraszam. Nie wiedziałam, że tak pana zainteresowała ta książka - powiedziała zerkając na niego. Przeraziła się, gdy zobaczyła jego uśmiech, a wyraz oczy ...
«1234...8»