1. Drogi pamietniczku... 1 września 2010 roku


    Data: 05.05.2023, Kategorie: Lesbijki Autor: Zośka Jackowska

    ... panikować…
    
    - Boże Kaśka… przepraszam, j-j-jaa nie wiem co mnie napadło… p-p-prze…
    
    - Zośka… nie wiem co powiedzieć… jestem w szoku.
    
    - W-w-wiem przepraszam… naprawdę poniosło mnie… nie wiem co sobie wyobrażałam.
    
    - Poczekaj uspokój się. Naprawdę… ja Ci się podobam?! Dlaczego… przecież zawsze byłyśmy przyjaciółkami…
    
    - J-j-ja wiem.. nie wiem jak to się s-s-stało… to się zaczęło… na rozpoczęciu roku… jak Cię z-z-zobaczyłam.
    
    - Boże… Zośka…
    
    Płakałam… jak nigdy było mi tak głupio… siadłam na ziemi i płakałam… schowała twarz w dłonie… Nagle poczułam jej dłoń na swoim ramieniu… siadła przy mnie i mnie przytuliła… delikatnie odgarnęła włosy z mojej twarzy.
    
    - Proszę Cię. Nie płacz…
    
    Ten jej głos… ten dotyk… automatycznie sprawiał, że się otwierałam przed nią… nie chciałam mieć przed nią tajemnic… chciałam być po prostu jej… cała tylko dla niej.
    
    - Dlaczego nie? Jestem idiotką… Zakochałam się w Tobie. I to tak na poważnie… a przecież nie możemy być razem… bo to nie możliwe… Ty nie możesz kochać mnie…
    
    - Skąd ta pewność?
    
    Nagle mnie ścięło… momentalnie przestałam płakać… Nie wiedziałam co powiedzieć…
    
    - Alee…
    
    Nic nie zdążyłam powiedzieć… to było cudowne… chciało mi się skakać ze szczęścia, a jednocześnie nie wiedziałam co robić… ona mnie pocałowała! Całowałyśmy się obie… jej dłonie odgarniały moje włosy z twarzy i głaskały po policzkach… jednocześnie przyciskała nimi moją twarz mocniej do swojej… to był niesamowity namiętny pocałunek… jej język… ...
    ... wtargnął do moich ust… nasze języki… one tańczyły ze sobą.. równo w rytm bicia naszych serc… Ale nagle to ustało…
    
    - Poczekaj tu chwilkę, mój zapłakańcu… pójdę po chusteczki…
    
    No tak zapomniałąm… że jeszcze przed chwilą płakałam… boże jaki wstyd…Co ona sobie o mnie pomyśli?! Przecież wyglądam okropnie… BOŻE! ONA MNIE POCAŁOWAŁA!!!Wróciła do pokoju z opakowaniem chusteczek, pomału wyciągając jedną z nich…
    
    - Kaśka… dlaczego mnie pocałowałaś?
    
    Zaczęła mi z taką czułością i troską wycierać buzię patrząc przy tym mi prosto w oczy…
    
    - Zośka… nie wiem… po prostu… to była taka chwila…
    
    - C-c-czyli Ty nic do mnie…?
    
    - Tego nie powiedziałam.
    
    Byłam totalnie zmieszana… nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć… tylko dwa słowa udało mi się wyszeptać…
    
    - Kocham Cię…
    
    - Ja Ciebie też…
    
    - Ale to jest takie nie prawdziwe… Przecież do tej pory do mnie nic nie czułaś!
    
    - A skąd wiesz… może nigdy tego nie zauważałaś… Ale czy miała jakiegoś chłopaka kiedyś? Uganiałam się za kimś?
    
    - Nie…
    
    - No właśnie, mój głuptasie.
    
    To w jaki sposób do mnie mówiła… było cudowne… chciałabym, aby ta chwila trwała wiecznie… aby ten zachód się nigdy nie skończył… ale nadchodziła noc…
    
    Godzina 00:00
    
    Za oknem było już ciemno, w pokoju tliła się tylko nocna lampka… tak jakoś wyszło, że byłyśmy w samej bieliźnie… głaskałyśmy się… Ja Kasię głaskałam po ramieniu… Ona mnie po policzku… uśmiechałyśmy się do siebie, nasze ciała otulało tylko nie wielkie światło… Ona jest taka piękna… Jej ...
«12...5678»