1. #hot16 część 1


    Data: 16.05.2023, Autor: oskiboski

    Lubię spędzać weekendy w samotności, ale tylko czasami... Mój tryb życia nie pozwala mi na częste, sobotnie randez vous z Netflixem. Praca w korporacji bywa mocno stresująca. Nic więc dziwnego, że przeważnie po całym tygodniu pracy lubię się zresetować w towarzystwie alkoholu, znajomych i pięknych koleżanek. Tak mam od co najmniej 5 lat. 26 lat stuknie mi już niedługo, a mimo upływu czasu często spotykam się z ludźmi, których znam od najmłodszych lat.
    
    W pewne lipcowe, gorące popołudnie wpadłem do Michała. Dzień przed ostrym, sobotnim clubbingiem postanowiliśmy pograć na konsoli w FIFĘ 18 przy kilku piwkach. Taki przynajmniej był wstępny plan działania.
    
    Zapukałem do drzwi niewielkiego domku na jednym z warszawskich osiedli. Michał nadal mieszka tam z rodzicami, którzy owego dnia wyjechali do znajomych. Pracuje w jednym z pobliskich zakładów jako tapicer, ale podobnie jak mi nie udało mu się jeszcze zbudować trwałej relacji z kobietą. Usłyszałem głosy- prawdopodobnie sprzeczające się o to, kto ma otworzyć. Po chwili rozległ się dźwięk zamka. Drzwi otworzyły się nieśmiało i spojrzałem w dół. W drzwiach stało 158 cm wzrostu, więc było to konieczne. Otworzyła mi baardzo szczupła blondynka, której prawdopodobnie przeszkodziłem w kreowaniu warkoczyków. Powitała mnie ciepłym uśmiechem i skierowała do salonu, następnie zaczęła się cofać niczym auto na wstecznym biegu, aby schować się niepostrzeżenie w łazience, z której musiała wyjść przez to, że dobijałem się do drzwi. ...
    ... Ujrzałem mojego ziomka, wstającego z pufa oraz przygotowaną konsolę do gier. Zbiliśmy pięści, porozmawialiśmy prawdopodobnie chwilę o jednej z ostatnich imprez, po czym rozpoczęliśmy naszą rozgrywkę. Ja tradycyjnie grałem Bayernem, a on Juventusem. Po 15 minutach meczu prowadziłem już 2:0. Niestety, gdy pierwsza połowa dobiegała końca, mój kolega strzelił bramkę z rzutu wolnego. W trakcie doliczonej minuty wywalczył rzut karny, którego nie zdołałem obronić. Na liczniku było już 2:2! Zaczęły się więc tradycyjnie prześmiewki. Ja jak zwykle w takich sytuacjach byłem oburzony, nie szczędziłem wulgarnych okrzyków i głośno wyzywałem wirtualnych zawodników za swoje partactwo. Kiedy na początku drugiej części spotkania Michał stracił bramkę, dołączył do moich okrzyków. Byliśmy już wyjątkowo hałaśliwi, w czym z pewnością pomagały nam kolejne piwka. W końcu mój przyjaciel rzucił padem o ziemię. Nagle usłyszeliśmy dźwięk gwałtownego otwarcia drzwi łazienkowych.
    
    - Chłopaki, czy Was już zupełnie pokurwiło! Niby dorośli, a jak dzieci!
    
    Pamela wyszła pewnym krokiem w naszym kierunku i zajęła wolne miejsce.
    
    - Młoda daj spokój! Siadaj tu sobie i się nie odzywaj! - odpowiedział Michał.
    
    Szesnastoletnia siostra mojego kolegi strasznie wyrosła i zauważyłem, że zaczęła mnie podniecać. Przypomniałem sobie, że po tym jak odwiedziłem Michała dwa tygodnie wcześniej fantazjowałem o niej całą noc. Nie powiedziałem mu oczywiście o tym, bo byłoby to trochę nietaktowne. Teraz dopiero miałem okazję się ...
«123»