-
#hot16 część 1
Data: 16.05.2023, Autor: oskiboski
... dłoń na mojej. Nagle ostudził mnie dźwięk gwałtownego otwierania drzwi. Pamela szybko zeskoczyła z moich kolan i usiadła na pufa. - No jestem... były tylko Harnasie. Tyskiego nie ma. - Może być...- odparłem, wzruszając ramionami. - A Ty co siostra tak patrzysz na mnie jakbyś ducha zobaczyła?- spytał Michał. Nie odpowiedziała na pytanie. Widziałem, że była bardzo skrępowana i wyciągnęła smartfona żeby uniknąć kontaktu wzrokowego z którymś z nas. - Dobra stary, kończymy na dziś. Wypijemy po browarze i trzeba się wyspać, bo jutro clubbing z ekipą- zaproponowałem. Przyjaciel przyznał mi rację. Wypiliśmy na spokojnie piwko, rozmawiając o tym co będzie działo się w klubie, w sobotę. Michał wypił prawdopodobnie ósme i poczuł się wyjątkowo senny i pijany. Postanowiłem odprowadzić go do łóżka. Tak też uczyniłem, po czym udałem się w kierunku drzwi wyjściowych. Chwytając za klamkę usłyszałem, że ktoś biegnie. Po chwili poczułem dłoń na swoim ramieniu. Odwróciłem się, schyliłem głowę i spojrzałem w niebieskie, oceaniczne oczy. - A ze mną się nie pożegnasz? - spytała. Chwyciłem ją za dłoń. Zacząłem gładzić. Po chwili nie ...
... mogłem się już powstrzymać. Podniosłem Pamelę i przycisnąłem delikatnie do ściany tak, że oplatały mnie jej nogi. Nie protestowała ani przez chwilę. Chwyciłem jej małą stopę, gładząc spokojnie i zatopiłem się w jej ustach. Najpierw oblizałem wargi, prosząc o pozwolenie na wstęp. Już za moment mój język penetrował wnętrze. Poczuła ten rytm. Wtórowała swoimi soczystymi, głębokimi pocałunkami naśladując moje ruchy i ucząc się. Przejechałem dłońmi po jej całym ciele, czując jej zgrabną figurę. Szyja z seksownym, czarnym pieprzykiem musiała być koniecznie obdarzona pocałunkiem. Drobne piersi, smukły brzuch, jędrne, małe pośladki i kształtne, chude uda ukryte pod ubraniem były rozkoszą dla moich palców. Postawiłem ją w końcu na ziemię w zupełnie niespodziewanym momencie. - Czy takie pożegnanie Pani odpowiada? - spytałem, cholernie podnieconym, łamiącym się głosem. - Jak najbardziej- odpowiedziała, lekko wzdychając. - Proszę o numer telefonu w celu dalszych konsultacji- zażartowałem. W taki oto sposób wychodziłem tego dnia od przyjaciela z numerem do jego siostry. Czułem się dziwnie zażenowany, ale jednocześnie cholernie podekscytowany.