1. Iza. Pierwsze spotkanie


    Data: 01.06.2023, Kategorie: zauroczenie, nieznajomy, bez seksu, Autor: Romantyk_23

    ... wskoczyłam wziąć prysznic. Wiedziałam, że inne dziewczyny nie mają ochoty kąpać się w szkole, więc zostałam w szatni zupełnie sama. Bez większego skrępowania ściągnęłam spodenki, koszulkę, odpięłam stanik i zsunęłam majteczki. Puściłam letnią wodę i weszłam do kabiny. Chłodna woda była zbawieniem po wysiłku. Od razu na mojej skórze pojawiła się gęsia skórka, a sutki delikatnie stwardniały. Nalałam sobie żel na dłoń i zaczęłam powoli rozprowadzać go po ciele. Błądziłam po rękach, szyi, piersiach. Zataczałam kółka na brzuchu, zsuwając się powoli w dół. Delikatnie namydliłam sobie myszkę, tyłeczek i zsunęłam się na nogi.
    
    Po chwili zabawy spłukałam całą pianę z siebie i wyszłam z kabiny. Wzięłam ręcznik i zaczęłam się wycierać. Nadal miałam na sobie gęsią skórkę. Po całym zabiegu wzięłam figi i powoli wsunęłam na tyłek. Założyłam stanik i poszłam do szatni po sukienkę, zabierając ze sobą wszystkie rzeczy.
    
    Ubrałam się, założyłam buty i wszyłam ze szkoły. Do domu dotarłam w 30 minut. Zostawiłam tylko rzeczy, lekko się podmalowałam i poszłam na miasto. Gdy do tarłam do centrum postanowiłam wejść do pierwszej lepszej kawiarni czegoś się napić, bo jednak słońce dawało się we znaki. Otworzyłam drzwi i od razu poczułam na sobie chłód klimatyzacji. Zaczęłam rozglądać się za wolnym miejscem i ujrzałam jego. Był ubrany w błękitną koszule, czarne spodnie i trzymał w ręku jakąś książkę. Miał ciemne włosy i niebieskie oczy, które przebijały się przez szkiełka od okularów. Strasznie się ...
    ... we mnie wpatrywał, co wywołało u mnie uśmiech, który skierowałam w jego stronę. Odwróciłam się i odnajdując miejsce po przeciwnej stronie poszłam w tamtym kierunku. Zamówiłam mrożoną herbatę i usiadłam rozmyślając nad planami na dzisiejszy wieczór. Pomyślałam, aby wyskoczyć, do jakiego klubu ze znajomymi, gdy nagle usłyszałam za sobą męski głos. To był on.
    
    - Przepraszam. Można się dosiąść?
    
    Uśmiechnęłam się i kiwnęłam ręką na krzesło, które znajdowało się naprzeciwko. Usiadł. Upił łyk swojego soku i patrząc mi w oczy zapytał jak mam na imię.
    
    - Iza. A Pan?
    
    - Jaki Pan? Nazywam się Patryk i strasznie miło mi Cię poznać.
    
    - No ja też jestem mile zaskoczona, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę.
    
    - Jaki człowiek? Wyglądam jakoś staro czy co?
    
    - Nie, nie. Chodziło mi o to, że wygląda Pan, przepraszam, wyglądasz na kogoś takiego postawionego wysoko.
    
    - No nie wiem czy wysoko czy nie, ale jestem pewien, że Ty jesteś dzisiaj pięknością mojego dnia.
    
    ***
    
    Usiadłem najnormalniej jak tylko potrafiłem, aby strasznie się nie zbłaźnić. Upiłem łyk soku i zbierając wszystkie swoje siły zapytałem jak ma na imię. Jej głos był tylko dopełnieniem wszystkich formalności. Ona była aniołem. Był delikatny, a zarazem niósł ze sobą coś podniecającego.
    
    Po wymianie kilku zdań uważała mnie za kogoś mocno stąpającego po ziemi, co było dla mnie wielkim plusem w całej rozgrywce. Szybko odpowiedziałem na jej uwagę kończąc skromnym komplementem, który chyba dosyć mocno podziałał na ...