1. Iza. Pierwsze spotkanie


    Data: 01.06.2023, Kategorie: zauroczenie, nieznajomy, bez seksu, Autor: Romantyk_23

    ... jej zmysły, bo uśmiech na jej twarzy był jeszcze mocniejszy niż przy pierwszym spojrzeniu. Nie mogłem w ogóle oderwać od niej wzroku. Podziwiałem każdy skrawek jej twarzy. Jej ciemne oczy, które wydawałoby się, że prześwietlają moją duszę. Usta, które przy każdym ruchu stawały się prawie lżejsze od powietrza. Policzki, delikatnie pociągnięte różem. Myślałem, że to trwa wieki.
    
    - Powiedz mi, co skłoniło Cię do wejścia do tej kawiarni.
    
    Pytanie nie było zbyt bystre, ale lepsze takie niż jakbym miał siedzieć i tylko się w nią wpatrywać, choć to nie byłoby wcale gorsze.
    
    - Jestem po 8 godzinach szkoły, na dworze jest dość gorąco, więc wpadłam się czegoś napić.
    
    - Jesteś nauczycielką?
    
    Wybuchnęła śmiechem.
    
    - Nie. Jestem uczennicą technikum, właśnie za dwa miesiące będę pisać maturę.
    
    O kurwa. Ona ma zaledwie 19 lat? Nie mogłem w to uwierzyć. Spokojnie mógłbym powiedzieć, że skończyła już 23.
    
    - Powiem Ci, że wyglądasz na o parę lat starszą.
    
    - Tak wiem, nie widać po mnie mojego wieku, ale jakoś strasznie nad tym nie ubolewam.
    
    - A ja może troszkę tak, choć z drugiej strony też mi to nie przeszkadza.
    
    W ogóle nie myśląc nad odpowiedzią palnąłem taką głupotę. Od razu zrozumiała, że trochę się tego przestraszyłem, ale mimo wszystko spodobało mi się to, że jest taka młoda.
    
    - To uważasz, że mając 19 lat nie mogę spotykać się z kimś starszym od siebie? Mam wielu znajomych, którzy mają powyżej 25 lat.
    
    Jednak potrafiła prześwietlić człowieka. Prawie ...
    ... idealnie trafiła w mój wiek.
    
    - Wcale tak nie uważam, też będąc w Twoim wieku miałem starszych znajomych.
    
    - No sam widzisz. A zresztą to tylko rozmowa w kawiarni.
    
    Ukazała ponownie swój uśmiech, całkowicie usuwając jakieś moje niezrozumiałe obawy.
    
    ***
    
    Wyglądał na faceta, który wie, czego chce od życia. Chcąc sprawić mi przyjemność, złożył delikatny komplement, który nie wiem, czemu strasznie połaskotał moje ego i przez to mocno się uśmiechnęłam. Wpatrywał się we mnie jak obrazek. Sprawdzał każdy cal mojej twarzy. Przerywając ciszę ponownie wymieniliśmy kilka zdań, gdzie myślał, że jestem nauczycielką. Strasznie mnie to rozbawiło. Mówiąc, że jestem uczennicą, zobaczyłam jakieś zdziwienie i strach w jego oczach, ale nie wiedziałam, dlaczego tak się stało. Ale nie pozwalając bardziej rozprzestrzenić się temu lękowi, szybko załagodziłam swoją sprawę ukazując ponownie swój uśmiech, który jak zdążyłam wykryć dział na niego jak jakiś narkotyk. Już wiedziałam, że raczej nie pójdę dzisiaj do żadnego klubu. Dzisiejszy wieczór postanowiłam oddać dla tego na swój sposób przystojniaka, który jakoś dziwnie mnie przyciągał.
    
    - Masz może kawałek kartki i coś do pisania?
    
    Nie miałam ze sobą niczego, co przypomniało mi szkołę. Nie oczekując odpowiedzi, po chwili miałam przed sobą notes i długopis.
    
    - Tutaj masz mały podarunek. Otwórz go dopiero, gdy wyjdę.
    
    Zebrałam swoje manatki, uśmiechnęłam się i powoli kręcąc tyłkiem wyszłam z kawiarni.
    
    ***
    
    Pozbawiając mnie wszystkich ...