1. Dziewczyna z ochrony - Impreza - cz.2


    Data: 29.06.2023, Autor: jedrus

    ... okolicach jej pępka, po czym kontynuowałem dalej jazdę w dół. Palce w niej zanurzałem a językiem pieściłem jej łechtaczkę. Wiedziałem że długo nie wytrzyma, w momencie w którym poczułem że jej mięśnie zaciskają się na moich palcach dołączyłem do pieszczot język. Smakowałem jej soczki. Zacisnęła swoje uda na mojej głowie a swoimi dłońmi wzięła moje ze swojego krocza. Podciągnęła mnie do siebie, mocno objęła i całowała. Musiała chwilę dojść do siebie, jej orgazm był mocny i intensywny. Jej dłonie nie próżnowały pieściły moje ciało. Kiedy już w końcu doszła do siebie zamieniła się w drapieżną kocicę. Całowała całe moje ciało i delikatnie drapała pazurkami. Jej usta przyssały się do mojego penisa. Intensywnie mnie pieściła w końcu położyła się na plecach i wciągnęła mnie na siebie. Przymierzyła penisa do swojej dziurki a ja wolno zacząłem się w niej zanurzać. Jej cipka była bardzo pobudzona i już po chwili czułem jak się zaczyna na mnie zaciskać. Monika przeżywała kolejny orgazm. Nie wytrzymałem długo i doszedłem w jej wnętrzu. Kiedy Monia przeżywała swój orgazm drapała mnie po plecach, co dodatkowo mnie stymulowało. Na pamiątkę zostawiła mi kilka zadrapań.
    
    Kiedy doszliśmy do siebie objęła mnie i zaczęła ...
    ... przepraszać.
    
    -Przepraszam, nie chciałam, nie czułam ze tak mocno Cię drapę.
    
    -Przecież nic się nie stało. Wiesz że to było nawet podniecające. Do wesela się zagoi.
    
    -Wiem, ale i tak mi głupio.
    
    -Monia przestań. Przynajmniej wiem że było Ci dobrze.
    
    -Oj i to bardzo.
    
    Przenieśliśmy się do mojej sypialni, zasnęliśmy wtuleni w siebie.
    
    Obudziłem się rano, tak samo jak u Moniki, nie było jej obok. Przyszła po krótkiej chwili, kiedy zobaczyła że nie śpię wskoczyła na łóżko, dała mi soczystego buziaka i nie mówiąc nic zaczęła robić mi loda. Pracowała językiem intensywnie. Lizała i ssała mojego penisa. Na efekty tych pieszczot nie musieliśmy długo czekać, już po chwili porcja mojego nasienia wylądowała w jej ustach. Przełknęła wszystko, dokładnie wylizała penisa i podniosła się do mnie. Zaczęliśmy się całować. Czułem w jej ustach smak swojego nasienia. Było to dziwne uczucie, ale nie przeszkadzało mi to zupełnie. Sięgnąłem dłonią do jej cipeczki, ale odsunęła ją.
    
    -Poczekaj troszkę, myślę że jeszcze zdążymy się popieścić.
    
    -Ty mnie już raz dzisiaj doprowadziłaś do orgazmu.
    
    -Wiem i mam ochotę jeszcze raz, uwielbiam Twój smak. Odpoczjij trochę i co powiesz na wspólną kąpiel i kawkę po niej? 
«1234»