1. Edyta 10


    Data: 02.07.2023, Autor: cuck

    ... spermy odbycie. Dłońmi rozciągał pośladki, wsadzając głowę i znikając pomiędzy. Mruczała rozkosznie z zamkniętymi oczami. Zaspokojona znowu usnęła.
    
    Opuściłem sypialnię i zszedłem do salonu. Ubrałem się w pozostawione tam wczoraj ciuchy i wyszedłem na zewnątrz. Był piękny, słoneczny dzień. Podczas powrotu przeglądnąłem komórkę. Było w niej sporo SMS-ów od nieznanych numerów. Wszystkie przedstawiały zdjęcia Edyty i były mało przyzwoite. Na każdym z nich towarzyszyli jej dobrze zbudowani i hojnie obdarzeni mężczyźni. Radosna w pełnej ekstazie obciągała wielkie kutasy, przyjmowała je w cipkę i dupcię. Najbardziej ekstremalne przedstawiło ją w towarzystwie sześciu. Siedziała nabita na dwa, wypełniające jej dziurki. Dwa miała w ustach i kolejne dwa w dłoniach. Rozkosz promieniowała z jej ślicznej buźki...
    
    Po wejściu do domu, padłem na łóżko w formie zwłok. Pachnąc Magdą i jej perfumami usnąłem jak zabity. Obudził mnie telefon. Półprzytomny popatrzyłem na ekran. Dzwoniła Ruda.
    
    - Cześć, boski Erosie! Dzięki, że mnie nie zawiodłeś. Moja przyjaciółka jest Tobą zachwycona. W rankingu kochanków zająłeś pierwsze miejsce. Jednak ma żal, że zniknąłeś bez pożegnania. Chciała się z Tobą umówić na kolejne spotkanie.
    
    - Przeproś ją i przekaż, że nie chciałem budzić. Spała tak słodko.
    
    - Dobra dobra... co robisz dzisiaj?
    
    - Odpoczywam i czekam na Edytę...być może wróci.
    
    - Nie płacz za tą małą dziwką. Zapraszam Cię na imprezę pożegnalną. Konrad zabiera mnie jutro ze sobą na ...
    ... wyspy. Doszedł do wniosku, że nie może żyć beze mnie. Przyjedziemy po ciebie wieczorkiem. Koniecznie ubierz się na czarno, to obowiązkowy kolor na tym spotkaniu.
    
    Zwlokłem się z łóżka z poszedłem do łazienki. Po orzeźwiającej kąpieli ubrałem czarne spodnie i koszulę. Zrobiłem sobie drinka i paląc papierosa, czekałem na transport. Klakson samochodu pod oknem był sygnałem do zejścia. Przed domem stała czarna limuzyna. Tylne drzwi uchyliły się, zapraszając do środka. Siadłem na skórzanej kanapie obok Rudej. Po jej drugiej stronie siedział Konrad. Podałem mu rękę.
    
    Ruda przywitała mnie płomiennym pocałunkiem w usta. Wyglądała zajebiście uwodzicielsko. Ubrana w wysokie kozaki, skórzaną mini i przeźroczystą koszulkę z czarnej siatki. Sutki dużych piersi prowokującą spoglądały spomiędzy oczek koszulki. Ramiona zasłaniała skórzana kurteczka. Kierowca ruszył z piskiem opon i pojechał do centrum. Limuzyna zatrzymała się przed Katedrą na Rynku.
    
    - Jeżeli to impreza kościelna ostrzegam, że jestem ateistą – poinformowałem, patrząc na Katedrę.
    
    - Nie przejmuj się, my też – odparła Ruda z tajemniczym uśmiechem.
    
    Konrad wprowadził nas do środka. Podszedł do stojącego w kącie konfesjonału i otworzył drzwiczki. Wklepał kod w klawiaturę na ścianie. Ściana rozsunęła się, puszczając nas do ciemnego, małego pomieszczenia. Konrad wcisnął guzik, świecący na drugiej ścianie. Pomieszczenie zaczęło się poruszać w dół. Byliśmy w windzie. Po krótkiej jeździe winda zatrzymała się i otworzyła. ...
«1234...»