-
Pod dębem
Data: 07.07.2023, Kategorie: nieznajomy, Klasycznie, Autor: Doctore
... początkowe podniecenie minęło Bartek zaczął zastanawiać się o co w tym wszystkim chodzi. Jakaś dopiero co poznana dziewczyna każe mu się pocałować później zaś wprasza się bezceremonialnie do jego domu. Coś tu jest nie tak. Właśnie miał się jej pytać kim jest i czego od niego chce gdy Kinga znienacka rzuciła się na niego i zaczęła go namiętnie całować nie oszczędzając przy tym swojego języka. Wepchnęła go do klatki schodowej, popchnęła na ścianę. Przywarła do niego w napiętym uścisku. - Pod którym numerem mieszkasz? - Pod dwójką - wysapał nie mogąc dojść do siebie. Jego zawsze trzeźwo myślący, racjonalny mózg nie dawał rady. Podniecenie brało górę. Zaczynał myśleć kroczem a nie głową. Pragnął Kingi, pożądał ją. Dotarli do drzwi mieszkania cały czas się całując. - Otwórz - szepnęła. Trzęsącymi się z podniecenia rękoma wyciągnął z kieszeni klucze. Włożył klucz do dziurki. "Cholera nie ten". Włożył następny. Zamek puścił. Kinga znów rzuciła się na niego. Wpadli do mieszkania. Teraz to Bartek zaczynał przejmować inicjatywę. Ściągnął z niej kurtkę, miała na sobie śliczną czarną bluzeczkę z dekoltem z pod której widać było ramiączka stanika. Zrzucił z siebie kurtkę i bluzę. Kinga wskoczyła na niego całując go namiętnie. Zaniósł ją do sypialni, padli na łóżko spleceni w uścisku namiętności. Zaczął ją całować po szyi. Wygięła się do tyłu. Ściągnął z niej bluzkę. Została w samym staniku i dżinsach, bo adidasy zrzucili z siebie jeszcze w przedpokoju. Z szyi ...
... przeszedł niżej zmierzając w kierunku idealnie kształtnych, powabnych piersi. Nosiła miseczkę C. "Idealnie". Taki rozmiar jaki lubił. Kinga nie zostawała dłużna. Podciągnęła koszulkę chłopaka do góry. Delikatnie ściągnęła mu ją przez głowę. Bartek jednak nie dał jej jeszcze dobrać się do swoich spodni. Sam zaś rozpiął jej rozporek i zdarł z niej idealnie dopasowane rurki. Nosiła koronkowe majteczki. Pocałował ją w zagłębienie między piersiami. - Ściągniesz w końcu ten stanik czy ja mam to zrobić? - zapytała Sięgnął za jej plecy. Palcami natrafił na zapięcie. Puściło. Zdjął stanik. Jego oczom ukazały się dwie jędrne krągłe piersi. Sutki miała wprost cudne. Jasne, idealnie okrągłe, nie za duże ale też nie za małe, nabrzmiałe z podniecenia. Zaczął ją masować najpierw delikatnie, później coraz mocnej. Pocałował najpierw jedną pierś potem drugą. Jeździł językiem po jej biuście kreśląc nim najróżniejsze esy i floresy. Kinga wiła się z rozkoszy. Cicho pojękiwała. Nagle jej ciałem wstrząsnął dreszcz. Przeżyła pierwszy orgazm tej nocy. Po dokładnym wypieszczeniu obu piersi Bartek zjechał językiem w dół. Złapał zębami krawędź jej koronkowych majtek. Kinga uniosła biodra do góry aby ułatwić mu zdjęcie bielizny. Zsunął majtki w dół. Jej dolina rozkoszy była idealnie wygolona. Miała tylko delikatny pasek zostawiony nad wargami sromowymi. "Doskonale. Dokładnie tak jak lubię" Pocałował ją w muszelkę. Zaczął ją wylizywać. Była cała mokra. Kinga jęknęła z rozkoszy. Nagle wśliznął się ...