1. Pod dębem


    Data: 07.07.2023, Kategorie: nieznajomy, Klasycznie, Autor: Doctore

    ... językiem pomiędzy jej delikatne wargi.
    
    - O tak! - wyrwało się dziewczynie
    
    - Jeszcze.
    
    W tej chwili nie obchodziło jej nic poza spełnieniem seksualnym. Bartek czynił cuda między jej nogami i tylko to się liczyło. Nagle poczuła w sobie jego palec. Wstrząsnął nią drugi dzisiaj już orgazm.
    
    - Choć tutaj, teraz twoja kolej - powiedziała, gdy doszła do siebie po przeżytym orgazmie.
    
    Bartek posłusznie podniósł się z pomiędzy jej nóg i położył się koło niej. Kinga natychmiast podniosła się i usiała na nim okrakiem. Pocałowała go. Jedną ręką podparła się koło jego głowy drugą zaś, unosząc własne biodra, rozpięła mu rozporek. Chłopak podniósł swoje biodra i ściągnął dżinsy. Jego nabrzmiały członek napinał bokserki do granic wytrzymałości. Kinga pocałowała go w usta, zeszła na szyję i wodząc językiem poprzez jego brzuch dotarła do spodenek. Ściągnęła je. Jej oczom ukazał się dość duży napięty i gotowy do działania członek. Po całej jego długości pulsowały wyraźne żyły.
    
    Bartek golił się gdyż uważał, że jest to higieniczne, a poza tym jego penis wydawał się wtedy dużo większy.
    
    Kinga wzięła go w usta. Bartkiem wstrząsnął dreszcz rozkoszy. Delikatnie lizała jego prącie przesuwając ...
    ... się to w górę to w dół, liżąc samego żołędzia. Jej kolczyk przyjemnie drażnił.
    
    Po jakimś czasie Kinga stwierdziła, że Bartek jest już wystarczająco rozgrzany. Oderwała usta od jego nabrzmiałego do granic penisa uklękła okrakiem nad nim i powoli nabiła się na jego pal. Zaczęła poruszać biodrami w górę i w dół, w górę i w dół, raz wolniej, raz szybciej. Pochyliła się nad nim, sutkami rysowała wzory na jego piersi w takt swoich ruchów. Po chwili Bartek obrócił ją pod siebie. Teraz to on był na górze i to on nadawał tempo. Kinga zaczęła pojękiwać.
    
    W momencie kiedy Bartek wystrzelił dawką nasienia w jej wnętrze, dziewczynę ogarnął kolejny orgazm. Udało dojść im się w tym samym momencie.
    
    Zdyszany Bartek położył się obok swojej partnerki.
    
    - Byłeś cudowny.
    
    - Dzięki, ty też byłaś wspaniała.
    
    W tym momencie Bartek uświadomił sobie co właściwie się stało.
    
    - Muszę ci coś powiedzieć. To był mój pierwszy raz. Byłaś moją pierwszą.
    
    - W takim razie podwójne gratulacje. Poradziłeś sobie śpiewająco. Ja też ci muszę coś powiedzieć.
    
    - Co takiego?
    
    - W życiu piękne są tylko chwile...
    
    Tamtego wieczoru Kinga poszła do parku z zamiarem powieszenia się na gałęziach starego dębu. 
«123»