1. Szczepionka


    Data: 18.07.2023, Kategorie: dziwka, orgazm, odporność, szczepionka, koronawirus, Autor: XeeleeFirst

    ... ofertą na podniecenie i przyjemność. To Aneta poleciła mi swoją koleżankę. Od razu dostrzegłem w jej opowieści o przyjaciółce coś, co mnie zaintrygowało. Lubię uczestniczyć w wydarzeniach dramatycznych.
    
    Dagmara też jest z ekstraklasy, ma ponadto sposób bycia, który mnie fascynuje. Przywitała mnie w stroju wyjściowym, zielonej bluzce, czarnej spódniczce, beżowych pończochach i na szpilkach. O dziwo, zamiast rutynowo dyrygować klientem, napomykając o łazience, ręczniku i rozebraniu się, wysoka, piękna dziewczyna zaprosiła mnie, abym usiadł z nią przy stoliku i spokojnie patrzała mi w twarz. Buzię miała piękną, wydawało mi się, że ma lekko skośne oczy. Zmysłowo przygryzała wargę, gładząc od czasu do czasu kosmyki dość długich włosów. Dostrzegłem to, co lubię u kobiet, to znaczy prostotę, umiar i elegancję. Dagmara miała krótko obcięte paznokcie, a jej makijaż był dyskretny. Coś jednak było w niej tajemniczego i pociągającego. Pomyślałem sobie, iż wrażenie to wynika z aluzji o poglądach i celach dziewczyny, jakie dotarły do mnie w trakcie opowieści Anety, jej koleżanki.
    
    Goszcząca mnie, intrygująca dziewczyna dość szybko jednak wstała i zaczęła się na moich oczach nęcąco rozbierać. Gdy już była tylko w biustonoszu i majtkach, jeszcze na stojąco przytuliła się do mnie całym ciałem. To także, jak na dziwki za pieniądze było nietypowe.
    
    Wsunąłem rękę między jej uda i potarłem przez majtki, brzegiem dłoni jej cipkę. Dostrzegłem, że jej ciało żywo reaguje na takie zmysłowe ...
    ... bodźce. Przewróciłem ją na posłanie, to znaczy na szeroki materac, leżący tu na podłodze. Ściągnąłem jej majtki. Rozchyliłem jej uda tak szeroko, jak tylko mogłem. Klęcząc, rozchyliłem jej lśniącą na różowo, mokrą już cipkę. Pochyliłem się. Jej zapach był upojny. Wodziłem długo palcem po skórze podudzi, ud, odnotowując w pamięci kształty jej ciała, po czym wsunąłem w cipkę najpierw jeden, środkowy, potem drugi wskazujący palec, mocno naciskając też łechtaczkę.
    
    Zorientowałem się jednak po chwili, że zaczynam zachowywać się tak, jakbym kochał się z żoną. Pohamowałem się więc trochę. Usiadłem na posłaniu i założyłem prezerwatywę.
    
    Dziewczyna, leżąc na wznak, patrząc mi w oczy, powiedziała:
    
    – No chodź… wejdź we mnie.
    
    Posłuchałem jej. Byłem w niej. Kochanie się z prezerwatywą nie ma jednak większego sensu. Jeśli chodzi o mnie, to nie wiele wtedy czuję. Owszem jest to sympatyczne, bo w końcu mężczyzna wie, że ma kontakt z żywą, autentyczną kobietą. Niemniej jednak jest to namiastka.
    
    W tym momencie dziewczyna odezwała się do mnie:
    
    – Mariusz, a chcesz kochać się dalej… już bez prezerwatywy?
    
    Mężczyzna zbaraniał. Tak zwany szok poznawczy sprawił, iż jego kutas stał się miękki. Nic dziwnego więc, że mężczyzna zmienił pozycję i położył się koło mnie i patrzał teraz w sufit. Po chwili milczenia zapytał:
    
    – A ty nie boisz zarazić się HIV-em?
    
    – Nie pękam, bo nie dygocę ze strachu przed śmiercią. Jakkolwiek, zauważ, taką propozycję mam jedynie dla niektórych mężczyzn, ...
«1234...»