-
Szczepionka
Data: 18.07.2023, Kategorie: dziwka, orgazm, odporność, szczepionka, koronawirus, Autor: XeeleeFirst
... więc to abym zapadła na AIDS jest mało prawdopodobne. – Jeśli ci mężczyźni nie przedstawiają aktualnego badania na przeciwciała antywirusowe, to żadnej pewności nie masz. – Mam intuicję… jestem ryzykantką, a poza tym podejrzewam, że zaliczam się to tej, odkrytej niedawno, nielicznej grupy osób, którzy z powodów genetycznych są odporni na zakażenie wirusem HIV. – Dobra, dobra, ale ja mam żonę i nie chciałbym jej zarazić. – Przecież wirusem podobnym do SARS zarazisz ją na pewno, więc co za różnica jeden wirus zagrażający życiu, czy dwa takie wirusy? – Żona, jest młodsza ode mnie, jest w twoim wieku. Ewentualne zapalenie płuc przeżyje, gorzej z owym AIDS. Wróćmy jednak do twojego pytania. Dlaczego zapytałaś mnie o seks bez zabezpieczenia? Dlaczego założyłaś na chwilę, iż może mnie to zainteresować? – Bo wiem, że są mężczyźni, którzy za seks bez prezerwatywy, akurat ze mną, oddaliby wszystko, cokolwiek … śmierć przestaje być dla nich ważna. No, prawda są to ci, którzy lubią igrać ze śmiercią… no ale ty już zacząłeś igrać. – Dlaczego powiedziałaś, że oddaliby życie za ów, nieograniczony gumką, seks akurat z tobą? – Spróbuj, to zobaczysz! Mariusz nie odzywał się przez dłuższą chwilę, po czym stwierdził: – Ty uprawiasz rodzaj rosyjskiej ruletki. W Petersburgu, za czasów cesarzowej Katarzyny, grając w taką ruletkę, można było jednak czasami wygrać. Czym byłaby więc wygrana? – Przeżycie pełnego absolutnego, radykalnego orgazmu ze mną! A jeśli się ...
... spiszesz, to porozmawiam z Anetą, która cię tu przysłała. Jak ją poproszę, to ona także bzyknie się z tobą bez prezerwatywy. Zaliczysz dwie niezwykłe dziewczyny. Będziesz odporny nie tylko na choroby zakaźne. Już nigdy więcej nie będziesz się bać. Mężczyzna znowu zamilkł. Zobaczyłam jednak po chwili, że jego kutas pęcznieje. W końcu zdjął prezerwatywę, ujął mnie za biodra i silnym szarpnięciem pociągnął ku sobie. Podniosłam nogi, tak iż kolana miałam na wysokości piersi, łokciami przytrzymałam rozchylone uda blisko posłania. Ułożyłam je w literę V, wypinając krocze w kierunku Mariusza. W ten sposób dałam mu nieograniczony niczym dostęp do mojej cipki. Zrozumiał, iż może pójść na całego, wepchnął więc we mnie swojego kutasa głęboko, rozciągając mi pochwę do granic możliwości. Wydałam z siebie pisk, gdy się we mnie zanurzył. Powoli cofał się i wpychał ponownie. Wkrótce jego pchnięcia zgrałam z falowaniem mojego ciała. Było wspaniale. Ten czas, czasami długi, nawet owe pół godziny, wtedy, gdy kochanek dręczy mnie w takiej właśnie pozycji, z maksymalnym rozwarciem pizdy, wysuniętej w kierunku mężczyzny, wtedy, gdy czekam na nadejście gorąca, rozpoczynającego się w okolicy kości krzyżowej jest czymś najwspanialszym, co można przeżyć. Nie mogłam powstrzymać się od zawodzenia wtedy, gdy to się zaczęło, gdzieś głęboko we mnie, zanim eksplodowało w całym moim drżącym ciele. Usłyszałem, jak mój kochanek pojękuje, coraz głośniej i w końcu mamrocze „o mój Boże, wytrysnę teraz, ...