-
Potencjał erotyczny (II)
Data: 18.07.2023, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, Klasycznie, Autor: Mirabelka
... potrafiła oderwać się od jego ust, jednocześnie nerwowo rozpinała pasek i guziki spodni. Szybko go z nich wyswobodziła i objęła dłońmi jego pośladki. Intensywność pocałunków i objęć wzrastała z każdą minutą niecierpliwego oczekiwania na zbliżenie owładniętych namiętnością ciał. - Chodź, chcę ciebie - jęczała, obejmując go nogami, zachęcała ruchem bioder, by ją wziął, właśnie tak, siedzącą rozpalonym tyłkiem na zimnym blacie. Wydłużał w nieskończoność ten moment, jakby wyczekiwał chwili, w której zacznie go błagać o to, by w nią wszedł. Odsunął się na krok od niej. Obserwował, jak jej nagość kontrastuje z ciemną zielenią marmuru. Obszedł wyspę dookoła. Zdjął wszystko co mogłoby się stłuc... reszta była najmniej istotna w tej chwili. Wrócił do niej i znacząc językiem drogę od ust, szlakiem między piersiami w dół do pępka, dotarł do zwieńczenia ud. Kwiliła i syczała, jęczała i wzdychała, wciągała głośno powietrze i klęła, kiedy językiem przygotowywał ją na jeszcze większe doznania. Wsunęła swoje palce w wilgotne, przesiąknięte jej sokami usta Marka, wessał je. Przyciągnęła go do siebie i zachłannie scałowała swój smak z jego ust. Nie była w stanie już dłużej czekać. Widział to w jej oczach. Sam też chciał, jak najszybciej, zatracić się w niej. Wszedł w nią jednym mocnym pchnięciem. Uniosła biodra nieco wyżej i opadła plecami na marmurową płytę. Objął mocno jej szeroko rozwarte uda i rytmicznymi ruchami bioder wprawiał jej ciało w ekstazę. Zosia starała się narzucić mu ...
... tempo, ale bronił się przed tym, by zbyt szybko dać jej ukojenie. Chciał ją czuć jak najdłużej. Chciał doznawać tego wspaniałego uczucia z każdym kolejnym ruchem. Kiedy się w nią wsuwał, czuł jak jej wnętrze obejmuje go, otula wilgocią i gorącem, a kiedy wysuwał się z niej niemal cały, wiedział, że za chwilę powtórzy się cała ta feeria doznań. Energicznie przesunął ją na środek wyspy, sam wdrapał się do niej i całował na nowo jej usta, ramiona, piersi i brzuch. Przygarnęła go do siebie, mocno obejmując za pośladki. Przykrył ją swym ciężarem, wplótł obydwie dłonie w jej włosy, kryjąc jednocześnie jej głowę w swych dłoniach. Wszedł w nią na powrót. Odnalazła ustami zagłębienie szyi i wrażliwą skórę ramienia, bardzo starała się, by nie sprawić mu bólu, kiedy wpijała się zębami i paznokciami w jego skórę... Ale Marek i tak jakby na to nie zważał, skupiony na tym, by sprawić jej rozkosz. Jej słowa zlewały się z jego własnymi. - Zostań we mnie... do końca... proszę cię - szeptała, kiedy była już blisko... Objął jej głowę jeszcze mocniej, kiedy go błagała. Ciągnął za włosy, kiedy swoim rytmem osiągała orgazm. Pozwalał jej na to, by zwinnymi palcami wsuwała się między ich ciała i dopieszczała zachłanny wzgórek. Zwykle, kiedy nadchodził orgazm siadała nagle, odpychała od siebie jego ciało i nieprzytomnymi oczami wpatrywała się w niego, z niedowierzaniem, że to coś się stało, jakby właśnie dokonał czegoś niemożliwego. Z trudem łapała oddech, a potem opadała na poduszki i ...