-
Okruchy i okruszki cz. 10
Data: 21.07.2023, Autor: Szarik
... sił. Fale penetrują wnętrze jej ud, które właśnie opuściłem, a ten bezczelny uśmiech rozlał się jeszcze szerzej po jej twarzy. Pomaga mi wstać. Dziś czuję się jak emeryt pełną gębą. Z czeluści plecaka wygrzebała zwiewną sukienkę i komplet pomarańczowej koronkowej bielizny. - Pozwolisz mi to włożyć? - Tylko sukienkę Wciągnęła ją posłusznie na mokre ciało. - Chowasz jeszcze jakieś skarby w tym plecaku? - nie czekając na odpowiedź zanurzyłem w nim łapska, które wyjąłem dzierżąc kuleczki. - Chodź tu – ton nie dał jej wyboru, więc podeszła karnie, stając na koniec w lekkim rozkroku. Przyjęła je w siebie z godnością, choć czułem jak wrażliwie reagowała na każdy dotyk. Pozwalała mi dziś robić ze sobą wszystko, czułem, że to jeszcze nie koniec na dziś i podświadomość dawała znak, że to wszystko jej plan. - Choć staruszku. Wrócimy do hotelu autobusem – rzuciła jakby nigdy nic, gasząc tym samym niepokój mego zmęczonego ciała.