-
"Czlowiek", akt 2 "Cesarzowa" (1/3)
Data: 26.07.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... wzruszając ramionami – Albo młody zobaczy zdjęcia grube fałdy, obwisłe cycki, niegoloną cipę, rozstępy i pryszcze na dupsku… - kobieta otworzyła usta jakby miała zaprotestować – Albo zobaczymy Monikę, której on tak bardzo pożąda. Wówczas bez słowa wstaniesz, wrócisz do pokoju i ożywisz ją dla niego, a przede wszystkim dla siebie. Jeśli to się uda, już rano będziesz za nią tęsknić. - wypiłem kawę – Pytanie, czy jesteś gotowa po prostu być sobą.Oboje wstali i wyszli, jakoś do tego już przywykłem. Anita nadal siedziała w milczeniu, jakby zasnęła. Odwróciłem się i z powrotem usiadłem za stołem, przekładając trochę kartek i udając, że jestem zajęty.- Interesujące metody. - powiedziała wreszcie, wstając za moimi plecami – Pytanie, na ile skuteczne?- Jest łasa na pochlebstwa i czuje się oburzona, gdy ją się obraża. - odparłem, przeglądając papiery – Będzie wściekła, więc chętnie się odpręży w pokoju. On tego nie zmarnuje. Nie będzie zmysłowo, jedynie naturalnie. Wtedy albo będą się jutro kochać jak w jakimś filmie softporn, albo pójdzie znaleźć pocieszenie w jednej z więcej niż stu, chyba ponad dwustu dziewcząt w zielonej strefie. Jak to mówisz, wyjdzie wszystko albo nic.- Subtelności Ci nie brakuje… - powiedziała, stając przed mną- Z tym się nie kryje. - wzruszyłem ramionami – Tata uważa, że to cecha przechodząca z ojca na syna. Podejrzewam, że jakbym miał siostrę, byłaby najbardziej cukierkową romantyczką świata. - uniosłem wzrok – No, ale staruszek ledwo dawał radę ze mną, a ...
... matka wyrzekła się mnie zaraz po narodzinach. Co innego w waszej rodzinie. Wiktor wydaje się kochać każde dziecko równo.- Wydaje się, dokładnie. - odparła, wzdychając ciężko – Tata zawsze był bawidamkiem, nic dziwnego, że ciągnie go do kogoś podobnego jak ty bardziej niż do własnej rodziny. - pokręciła głową – Rozmyślałam nad twoją propozycją na temat tego śniadania…- Mhm… - przerzuciłem kolejne kilka kartek z planami kolejnych zajęć – Wpadniesz?- Może lepiej zorganizować brunch? - powiedziała, spoglądając na mnie przez okulary – W weekend. Może ojciec jednak by się skusił, by do nas dołączyć…- Cokolwiek to jest. - odparłem, przesuwając wzrok na Leada – Powiadom panie Rebaud, że może być lekki poślizg. Mam tutaj wpisanych Sybille i Gregora Ters, a oni uwielbia jak się im poświęca odpowiednio dużo uwagi, więc pewnie znów będzie to ponad godzina…- Zapomniałam z kim rozmawiam. - mruknęła Anita – Brunch to coś w rodzaju późniejszego śniadania, jedzonego koło dziesiątej lub jedenastej. Są tam lżejsze i cięższe potrawy… - wyjaśniła, ale nadal nie ogarniałem o co chodzi, więc jedynie westchnęła i spojrzała również na moje dokumenty – Trzy homoseksualne siostry i bliźnięta?- Na moje trzy lesbijki i parka, gdzie to on lubi być penetrowany. - odparłem, pokazując jej pierwszą z kartek – Najstarsza z sióstr wykazuje pewne skłonności do dominacji nad młodszymi, ale też pewne wyrzuty gdy z nich korzysta, zaś najmłodsza uwielbia grać niegrzeczną i dostawać za to kary. W tym trójkącie należy ...